Jacek Dehnel
Kogo zabił Hieronim Szczur? Bo wiemy z kim. (cz. III)
Najuczciwiej jednak napisał Marcin Świetlicki i pozwolę sobie to posłowie przytoczyć Państwu w całości, bo w kontekście wierszy Szczura brzmi ono jak jawna naigrawka z autora, który ją w dobrej wierze zamieścił w swojej książce:

Raz w życiu napisałem posłowie do książki z wierszami. Autor tamtej książki ładnie prosił, więc napisałem. Po pewnym czasie, pod wpływem alkoholu, Autor wyraził swój niezmierny żal do mnie. Jego wiersze zasługiwały na coś lepszego, według Autora. I oto po raz drugi robię tę niebezpieczną rzecz. I znowu (przyjmijmy to z góry) wiersze zasługują na coś lepszego niż to posłowie. (to taki fragmencik służący zmyleniu Hieronima Szczura, przyp. J. D.) Ale Autor ładnie prosi (tu oko do czytelników: sam się napraszał, to ma) Należy być ostrożnym (no, ba! Właśnie widzimy!) Cudze wiersze wymagają więcej szacunku niż wiersze własne. Cudze wiersze to cudze życie. Cudze życie trafia w nasze ręce, bracia czytelnicy i siostry czytelniczki. Życie Hieronima Szczura jest uzależnione od wierszy (paradne! Znamy nazwę takiego uzależnienia!) To pierwszy wniosek wynikający z lektury. Wiersze - przez dużą ilość odniesień literackich i kulturowych - są silnie uzależnione od czegoś, co nazywamy literaturą i kulturą. To wniosek drugi. A trzeci - najbardziej niepokojący wniosek: oprócz tego tysiąca nazwisk twórców literatury i kultury pojawiających się w wierszach Hieronima Szczura, oprócz odniesień do dzieł sztuki - istnieje zakamuflowane a wyraźnie prawdziwe życie, życie rozedrgane nie do końca możliwe do nazwania, określenia. Boję się, że bolesne (tu czytelnik nie wie, czy zwinąć się ze śmiechu nad żrącą ironią Marcina Ś., czy może rozpłakać się nad autorem, że takie posłowie we własnej książce ludziom na urągowisko zamieścił). Taka sugestia płynie z wierszy. Hieronim Szczur istnieje. Pisze. Mam nadzieję, że nie zostanie przymuszony przez krytykę do uczestniczenia w którymś z istniejących, nazwanych prądów lirycznych. Czwarty i piąty, i szósty etc. wniosek należy do ciebie.

Moje wnioski są następujące (i są to te podejrzenia godne min. Dorna, o których pisałem na wstępie): otóż prof. Stanisław Balbus, prof. Julian Kornhauser i Jarosław Markiewicz mają na sumieniu jakąś odrażającą zbrodnię: parówkowo skrytożarli, zamordowali chrześcijańskie dziecko i przerobili je na macę, okradli staruszkę (przy pomocy Mickiewicza i Puszkina, o czym pisał Szczur), albo dopuścili się równie ohydnego postępku. Hieronim Szczur natomiast albo w występku współuczestniczył, albo tylko podglądał szacowne grono zza okolicznego drzewa, po czym metodą szantażu i groźby wydobył od w/w grona notki na okładkę. Marcin Świetlicki albo też jest w to zamieszany, ale ma do sprawy luźniejszy stosunek, albo był zamieszany w mniejszym stopniu. Na przykład tylko trzymał płaszcze, jak niejaki Szaweł.
Jacek Dehnel
fot. Emilian Snarski


Lala, Wydawnictwo W. A. B., 2006
Ph. Larkin - Zebrane, Biuro Literackie 2008
Ekran kontrolny. Biuro Literackie 2009
Saturn,Wydawnictwo W.A.B., 2011
Rubryki strat i zysków, Biuro Literackie 2011


Się pisze.


Blog o międzywojennych zbrodniach:
http://www.tajnyde...


Felietony w Wirtualnej Polsce:

http://ksiazki.wp....

"Uratować babcię" - Marty Mizuro recenzja z "Lali" w portalu Onet
http://czytelnia.o...

"„Lala” i cacka(nie) kulturalne" (A. Kropkiewicz, recenzja "Lali")
http://www.regalow...

"Bez płaczów, dąsów i rzucania mięchem" - wywiad (K. Mikurda, Biuro Literackie)
http://www.biuroli...

"Na dwoje Gombrowicz wróżył" - wywiad (A. Nowaczewski, Undergrunt)
http://undergrunt....


www.nieszuflada.pl

www.martagornicka....


(inne linki w bibliografii)


Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie