Krzysztof Śliwka
 << 1   2   3   4 
GWAŁTOWNOŚĆ ŻYWIOŁÓW
Alkibiadesem, okazało się, że Alkibiades nie wiedział, co to jest „zgoda”. A chciał rządzić polis. Paweł Targiel był w tych podchodach niezły.

K.Ś.: W „Sztuce koncentracji” przywołałem słowa Lao-tsy: „Rządź wielkim krajem, jakbyś smażył małą rybkę”. Chociaż odwrotnie też brzmiałoby nieźle: „Smaż małą rybkę, jakbyś rządził wielkim krajem”. Ale już dosyć tych mądrości. Masz coś do bakania?

R.R.: Mam. Skopćmy się dzisiaj. Mam kapitalną miejscówkę na schodach do „Odry”. Paliłem już tam z Kamilem Zającem. Dzisiaj.

K.Ś.: Gites. Tylko ogarnę kwadrat.

R.R.: Jestem w Tajnych.

K.Ś.: Wieczorem mecz. Eliminacje do Mistrzostw Europy. Będzie niezły ubaw jak Polska dostanie w dupę od San Marino. Komu kibicujesz, bo ja oczywiście San Marino.

R.R.: Obstawiam 0:0.

K.Ś.: Tak czy siak, czekam na dzień, w którym Polska zagra z Polską. To co? Lecimy dalej z koksem?

R.R.: Może reprezentacja Śląska kontra Polska?

K.Ś.: Franek Organka był kibicem Śląska, ale też mocno wspierał miejscowe drużyny, nade wszystko „Orła” Ząbkowice i „Czarnych” Braszowice. Dobry był z niego człowiek. Poza tym świetnie grał na harmonijce ustnej, zwłaszcza melodię z „Koziołka Matołka”. Pozwolisz, że przytoczę doskonale znaną w pewnych kręgach historyjkę. Otóż, Franek przyszedł kiedyś na boisko, zobaczył Agnieszkę Twardą i mówi: – Agnieszka, chodź ze mną do lasku. Wsadzę ci tylko raz, i już. Agnieszka na to: – Franiu, najpierw trzeba się oświadczyć. Organka nawijał dalej swoje: – Agnieszka, kocham cię, wsadzę ci tylko raz, i już. No, chodź! Poradziliśmy Frankowi, że jest tylko jeden sposób na zdobycie ręki Twardej: musisz zacząć od kwiatów. Kwiaty zmiękczą jej serce. Następnego dnia Organka pojawił się na boisku w swoim słynnym brązowym garniturze w białe prążki i przylizaną fryzurą à la Rudolf Valentino. W ręce trzymał bukiet polnych kwiatów. Agnieszki nie było. Franek był mocno zawiedziony. Żal nam się chłopa zrobiło, więc wysłaliśmy go pod jej blok. Twarda mieszkała na czwartym piętrze w punktowcu, tuż obok boiska. Organka stanął pod oknami i krzyczał: – Agnieszka! Agnieszka! Kocham cię! Mam kwiaty! Wsadzę ci tylko raz, i już! Mama Agnieszki akurat w tym czasie wieszała na balkonie pranie. Wychyliła się, spojrzała na Franka i zawołała: – Agnieszka, jakiś chłopak do ciebie. Twarda powiedziała „Organce", żeby przyszedł na boisko jutro o tej samej porze. Franek przychodził tam przez kilka następnych dni. Jakoś posmętniał. Nie chciał grać Koziołka Matołka. Przestał chodzić na mecze. Że o reszcie miłosnych rozterek nie wspomnę.

R.R.: U nas był taki Florek. Belmondo. Pan Paweł. No, wspomnienia. Ale wspominałeś Organkę w „Sztuce koncentracji”. Jak teraz patrzysz na „Sztukę koncentracji”?

K.Ś.: Może tego nie widać, ale jest w tym tomie wiele stanów emocjonalnego wykończenia. Coś się kończyło, coś zaczynało. Jechałem wtedy ostro po bandzie. I nie były to jakieś tam wiosenne opryski. Niewiele konkretów pamiętam z tamtego okresu. Miałem dilera, mieszkał piętro wyżej. Wystarczyło, że zastukałem we framugę lub sufit, a już po chwili pojawiał się z zacnym towarem i dzielił „nadwyżką”. Właśnie kilka dni temu dowiedziałem się, że go znaleźli martwego w Hull, w Anglii. Po sekcji będzie wiadomo, co było bezpośrednią przyczyną zgonu.

R.R.: A w obliczu tego jak wyglądał Twój rozwój duchowy? No bo przecież też możemy mówić w tym kontekście o rimbaudowskim rozprzęganiu zmysłów ku niewiadomemu.

K.Ś.: Miałem niewątpliwie to szczęście, że owo rozprzęganie łagodnie wyhamowało. W odpowiednim momencie pojawiły się wartości nadrzędne, które zepchnęły na drugi plan „sztuczne raje”. Nie pędziłem już ku niewiadomemu. Na horyzoncie pojawił się konkretny cel. Zrozumiałem, że życie dla samego siebie pozbawione jest kompletnie sensu. Jak się zapewne domyślasz, to rodzina daje mi teraz największego kopa. I przyjaciele.

R.R.: No właśnie. To dobrze. Zawsze masz jakieś oparcie.


Marzec 2013
 << 1   2   3   4 
Krzysztof Śliwka
fot. Karol Krukowski


Niepogoda dla kangura - 1996
Gambit - 1998
Sztuka koncentracji - 2002
Dżajfa & Gibana 2008
Budda Show, 2013






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie