Maciek Froński
***
Dekadencka pieśń listopadowa
Sam z czarną kawą u "Krystynki"
Rabarbarową męczę tartę
I tak mnie biorą na wspominki
Wartości, co już nic niewarte.

Wzdychać i płakać nie jest męsko,
Lecz żaden ze mnie kawał chłopa...
Pieśń zatem nucę dekadencką,
A niechaj wsiąka w ten listopad.

Noc. W filiżance tylko fusy.
Kelnerka pyta, czy chcę jeszcze...
How should I grab her by the pussy?
Czuję się słaby i mam dreszcze.
Author's log
13-06-17 21:02
Maciek Froński
fot. Zuzia Frońska


Rozpoznanie bojem
Poezja spokoju moralnego
Przed Petrarką
Iwan Bunin. Wciąż smutno wierzę w swoje szczęście...
Efekt zimnej wody


Wiersz "Powidoki" w miesięczniku Kraków, nr 11/2017
"Fabrizio De André - ostatni zbuntowany", Pismo Folkowe, nr 131(4)/2017




Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2017  Fundacja Literatury w Internecie