Jacek Dehnel
Born 01. 05. 1980 in Gdańsk, Poland. Studied in the Interfacultative Individual Studies College at the Warsaw University, graduated from the Polish Language and Literature faculty. Lives in Warsaw. Published poems in many literary magazines, including "Kursywa", "Kwartalnik Artystyczny", "Lampa", "Studium", "Topos", "Tytuł", "Undergrunt". Writes columns for Wirtualna Polska and "Polityka" Translates poetry (among others: O. Mandelshtam, W. H. Auden, Ph. Larkin, G. Szirtes, K. Verdins) and lyrics (for example songs to A. Piazzolla's music). Deals also with painting and draughting. Received numerous prizes in poetry and prose competitions. Awarded with Koscielski Foundation Literary Award in 2005 and Paszport Polityki for the year 2006. Nominated for Angelus (2007) and Nike (2009) awards.
* * * (Tyger, tyger...)
Tyger, tyger, dimm'd and matt
In the forests of the flat.


I twoja podstawowa jednostka społeczna, jak każda, wyposażona jest w tygrysa. Tygrys przez większość czasu nie robi nic. Śpi. Przewraca się z boku na bok. Leży przy kominku, jeśli w lokalu jest kominek, albo w kwadratach żółtego światła pod oknem balkonowym. Czasami coś mruknie przez sen, na tyle jednak rzadko, że wydaje się ledwie tygrysią skórą - niezgrabną, niemodną częścią wystroju wnętrza, którą trzyma się w domu tylko przez sentyment; obiektem żartów i drobnych złośliwości.

A potem, w bezsensownym momencie, zrywa się i pożera to, co kochasz najbardziej, zostawiając wszędzie bryzgi krwi i połamane meble. Ci, którzy rozpaczają cicho, strofują nieumiarkowanych w płakaniu i wyciu: "Sza - mówią - obudzicie tygrysa.";

Ale tygrys już śpi. Trawi. Przewraca się z boku na bok w ciepłym świetle.

Omi, NY, 20. IX. 2009
Author's log
09-07-10 14:03
Zapraszam serdecznie: http://www.tajnydetektyw.blogspot.com/ a tam: Banaszkiewiczowa zawstydza celebrytyki, Skowrońscy grasują, a granatowa policja aresztuje fabrykanta listów miłosnych!
25-05-10 01:47
Na długim łuku wzgórza ponad Beauval, tuż za rozłożystą hurtownią fosfatów, niską budą z metalu i siwego betonu, odgrodzone od szosy słupami elektryczności – te strome dachy i ceglane wieżyczki, najeżone chorągiewkami, gzymsami i kominami. Architektoniczna bomboniera. Ponad gałęziami bzów i cisów, przegiętymi przez ogrodzenie, łuszczy się farba z zatrzaśniętych na amen okiennic, opuszczonych żaluzji. Brzózka w samej bramie jak wyrzut, że nikt tędy od lat nie przechodził – choć jest może jakaś boczna furtka i jakiś dozorca, wietrzący pokoje, doglądający dachu? Gipsowe kartusze, tralki, zworniki, wzorki z różnobarwnych płytek i cegieł, rozkruszane przez dzielny bluszcz. Jeśli podejść od drugiej strony, widać przez kuty parkan stare stajnie z malowanymi na zielono drzwiami, a wyżej emaliowane tabliczki. Imiona dawno zmarłych koni: Esperance, Ruffian, Mandoline, nie mających pojęcia, że dziś święto w miasteczku, siedmioletnie dziewczynki w różowych bodies idą za samochodem z głośnikami do taktu umyck umcyk, machając srebrnymi bâtons, a ich duże matki i ciotki drepcą po bokach mówiąc "c'est adorable!": przechodzą pod domem z kolekcją gipsowych figurek w oknach, na dachu plastikowy flaming.
03-10-09 22:36
Ojciec N., słynny poeta konkretny, pracował przez lata u Rosenthala i w imieniu firmy zapraszał do współpracy wielkich artystów. Dali, Moore, Warhol zostali ojcami chrzestnymi jego synów. „Ja już się nie załapałam – mówi nieco przygnębiona N., ich przyrodnia siostra – dla mnie został tylko Dürrenmatt”.
01-08-09 18:07
W przerwie między projekcjami poszliśmy do Muzeum Miasta Wrocław. W sekcji nazistowskiej pejcze, pasiaki, mundury esesmanów; przechodzę, a Pietia pyta: "Czy tym ostrzem ścięto twoją ciotkę?" - i rzeczywiście, przeoczyłem złożone w wielkiej, czarnej kasecie, ostrze gilotyny, którą w czasie wojny ścinano w Breslau. "Pewnie tym - odpowiedziałem - chyba, że mieli kilka gilotyn." Była siostrą mojego pradziadka - starą panną, nauczycielką, harcerką, wpadła przy pracy nad patriotyczną gazetką. Został po niej list z celi śmierci. Ostrze było największym eksponat w całej gablocie, jak mogłem je przeoczyć? Dlaczego je przeoczyłem?
28-06-09 11:32
Warszawa, Plac Piłsudskiego, Wielki Krzyż Papieski pierdyknięty przez św. Hannę Gronkiewicz-Waltz, pod Wielkim Krzyżem Papieskim kwiaty i znicze. Napisy: MICHAEL, WE LOVE YOU!
28-01-09 12:05
Aukcja na Allegro „Zestaw okulisty lata 20-te”. Raczej zestaw optyka: czarna walizeczka, w niej kartonik pełen owalnych szkieł, zaśniedziałe zauszniki, kawałki oprawek, paski sprężyjacego bimetalu i mostki do binokli. Ze sto sztuk, kopczyk. Można coś wyremontować, użyć, zanieść do miłej pani optyk na dole Tamki, która mówi do nas: „Perło oczu moich”. Ale jeszcze zanim wcisnąłem "zalicytuj" ktoś, kto był u nas z wizytą, mówi: o, skrzyneczka Auschwitz. I nie da się od tego uciec. Skrzyneczka Auschwitz osiąga cenę końcową, idzie przelew, poczta wiezie ją, zawiniętą w bąbelkową folię i papier pakowy, z ulicy Wojewódzkiej w Katowicach na ulicę Konopczyńskiego w Warszawie, listonosz dzwoni dwa razy, jak zawsze: do bramy, potem na klatkę. Jesteśmy zatruci tą nazwą, na zawsze.
19-12-08 20:20
Bufet teatralny, pani obok zamówiła kakao, rozlała, przeprasza, że się rozlało. "A nawet rozlao" - żartuję z rymu. "A tak - uśmiecha się pani - bo to rymuje z kakało". Zdjęcia do "Łossskotu" w sklepie wielobranżowym, z nudów w przerwie przeglądam gazetkę "Kontakty". Kontakty rozmaite, w tym towarzyskie (23-letnia Andżelika, u mnie albo u ciebie… itd.) i matrymonialne. A tu ileż wdzięku, jakbym czytał centony matrymonialne Justyny Radczyńskiej. 1. Gliwice. Tenisista pozna czytelniczkę lub internautkę o bogatym wnętrzu. 2. Wdowa krakowianka szuka męża, nie kochanka! 3. Bezdzietny, prawie wolny, pozna panią, u której może natychmiast zamieszkać. Nie jestem materialistą, mam temperament. 4. Atrakcyjna i foligranowa (sic!) blondynka z domem w Myślenicach pozna pana lubiącego pracę w ogrodzie. 5.Wegetarianin pójdzie z panią o bogatym wnętrzu do teatru, czytelni. 6. Wdowiec... more >>
Jacek Dehnel
fot. Emilian Snarski


Lala, Wydawnictwo W. A. B., 2006
Brzytwa okamgnienia. Biuro Literackie 2007
Ph. Larkin - Zebrane, Biuro Literackie 2008
Balzakiana. Wydawnictwo WAB, premiera 2. X. 2008
Six Polish Poets. Arc Publications, 2008


Się pisze.


Blog o międzywojennych zbrodniach:
http://www.tajnyde...


Felietony w Wirtualnej Polsce:

http://ksiazki.wp....

"Uratować babcię" - Marty Mizuro recenzja z "Lali" w portalu Onet
http://czytelnia.o...

"„Lala” i cacka(nie) kulturalne" (A. Kropkiewicz, recenzja "Lali")
http://www.regalow...

"Bez płaczów, dąsów i rzucania mięchem" - wywiad (K. Mikurda, Biuro Literackie)
http://www.biuroli...

"Na dwoje Gombrowicz wróżył" - wywiad (A. Nowaczewski, Undergrunt)
http://undergrunt....


www.nieszuflada.pl

www.martagornicka....


(inne linki w bibliografii)


Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2010  Fundacja Literatury w Internecie