Magdalena Gałkowska
rondo
jestem mokry jak zwierzyna łowna, jak jebany bażant smutku

                                                     Jakub Sajkowski



łzy deszczu kapią na parasol naszej miłości
gdy wciąż mijam te same domy i ulice jak ujścia,
wylotówkę na Dakowy Mokre, w których ciotka
hodowała króliki i świnie. mogłam bez obaw

przeciągać dłonią po bezbronnych karkach,
karmić i patrzeć do woli. króliki i świnie,
miłość i śmierć, a łzy deszczu kapią
na parasol naszej miłości.kręcę się w kółko,

jest rzeźnia, obora, albo nawet chlew. jest
zawrót głowy i pręty klatek i jest krzyk,
bo zawsze coś krzyczy, zawsze ktoś otwiera
i zamyka,ktoś kręci, a łzy deszczu kapią.
 zawilec
 fantom
 niebo

fot.


Fabryka tanich butów
Toca
Fantom






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie