Magdalena Gałkowska
carpe diem
roztwór rivanolu, prawa strona twarzy
w kolorze renklody, a następnym razem
ty patrz jak upadasz i wyciągaj ręce
zanim czule przytulisz chłodny, szorstki beton.

roztwór altacetu, prawa strona uda
w kolorze węgierki, a John Keating umarł
na siedząco, na pasku. miedzy piekłem a niebem,
futryną a drzwiami. lekki zgrzyt w kosmosie,

roztwór etanolu, bo nie można wiecznie
żyć z takim uśmiechem. po prostu, na krześle
wyciągam sobie szwy, potem co godzinę
wpisuję kod captcha, żeby się połączyć.

♦ zawilec
♦ rondo
♦ fantom
♦ niebo

fot.


Fabryka tanich butów
Toca
Fantom






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2026  Fundacja Literatury w Internecie