Piotr Macierzyński
Nigdy nie będę Thomasem Hicksem


wystarczyło że Justyna przeprowadziła ze mną poważną rozmowę
żebym w odruchu szaleństwa
w wieku dwudziestu ośmiu lat poszedł do pracy i wytrzymał
sześć dni

potem zachorowałem
organizm w naturalny sposób zaczął się bronić

gdy koleżanka opowiadała mi że praca w sekretariacie sądu
jest jak pomaganie skrzywdzonym ludziom
zaraz przypomnieli mi się poeci z Marsa
którzy tłumaczą nieznane przez nieznane
a których ostatnio tłumaczył Jerzy Jarniewicz

jadę na konkurs do Gdańska
mam pięciodniowe zwolnienie
które będę próbował przedłużać w nieskończoność
dopiero na zwolnieniu czuję się dobrze

przechodzę na drugą stronę ulicy słabo znam miasto
za mną przechodzi grupa skinheadów czy coś z tego wyniknie
gdy zaczynam krzyczeć radiowóz przyspiesza
a potem rozpływa się jak rozgotowany makaron
pokazuję skinom zdjęcie Tymona Tymańskiego
i kilkanaście stron wcześniej moje
wiersze zamieszczone w „Kartkach” ratują mi życie
a nawet aparat fotograficzny Kodaka

zauważam że od kilku miesięcy bardziej trafiają do mnie słowa
samobójców i tych którzy zmarli
w niewyjaśnionych okolicznościach niż to co do mnie mówi Justyna

„Czemu nie ma tancerki, co tańczyłaby nam zawsze”

stare indiańskie prawo mówi
kobieta może opuścić męża
i być z mężczyzną z którym była pierwszy raz
jeśli tylko oboje tego pragną
nie można temu prawu odmówić logiki

niestety Justyna ostatnio zadaje się z takimi ludźmi
którzy nie są dla mnie do zaakceptowania
nawet w wersji telefonicznej

Justyś
powołując się jeszcze raz na stare indiańskie prawo
chcę ci powiedzieć że nie do przyjęcia jest dla mnie postawa
Thomasa Hicksa który za wszelką cenę chciał wygrać
i podczas maratonu zjadł cztery jajka
wypił dwa łyki koniaku a trener dwa razy pobudzał go
tysięczną częścią grama strychniny
Hicks zażywał też ciepłych kąpieli
korzystając z bojlera który trener wiózł w samochodzie
a pod koniec biegu miał halucynacje

podziwiam Kubańczyka Feliksa Caravajalę
który na kilka mil przed metą zszedł z trasy
najadł się zielonych jabłek
i mimo rozwolnienia
zajął jeszcze czwarte miejsce



Piotr Macierzyński
fot.








Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2017  Fundacja Literatury w Internecie