Zofia Bałdyga
my i żywioły
w nocy pękła rura i zalała szczyty.
żadna arka nie zahaczy już o czubek złamanego paznokcia
który wciskasz w szczelinę.
szukasz, a tu nie ma nic do znalezienia.
wszystko przecieka za granicę
wraz z młodymi mężczyznami w starych samochodach
koniecznie radzieckich.

my, żywioły i przykurzone pomidory
które s±siad hoduje na podwórku.
drugi trzyma króliki, raz
dwa, trzy, co dzi¶ na obiad. półu¶miech.
to co dobre i syte przecieka za granice
a potem zgadnij co, pęka w dostatku.
przecieka. upływa. zderzenie czołowe żywiołów.
mówiłam ci nie pal na stacji benzynowej.

Erywań 2014
 -
 -
 *
Horovice, Czechy. Festiwal Horovice Vaclava Hrabete.
fot.


Zofia Bałdyga w Passe-Partout
"Współgłoski"






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie