Jarosław M. Gruzla
 1  2   3   4   5   6   7   8   9   10  >>
Urzeczywistnienie jogi
Tak, jak prasam khyana, tak i dharma-megha samadhi to taki rodzaj przemiany, który wymusza i działa w pewnych warunkach: oddaleniu od spraw i rytmu życia "światowego", unieruchomieniu czy jednoupunktowieniu ciała i umysłu oraz przy możliwości praktykowania kontemplacji całą dobę. W innych warunkach nie ujawnia swej transformującej mocy (zauważyliśmy, że w średniej wielkości mieście, do którego jeździliśmy okresowo narastają trudności w okresie przemiany typu prasam khyana oraz nie włącza się "spłukiwacz") lub przedłuża się i wzmaga niewygodę (duhkha). Zatem elementy te warunkują wejście na poziom przemiany duchowej typu wielkiego rozpoznania.
d) Taraka prajna
Poznanie wyzwalające to poznanie "przenoszące (taraka) na drugi brzeg". To określenie Patańdżalego i Wjasy odnosi się do doświadczenia bezpośredniego, uwewnętrznionego, które ma charakter intuicji (pratibha) i przejaśnienia (Js. i Jbh. III. 33) (21). Formuła "przenoszące na drugi brzeg" ma charakter określenia konkretnego, wynikającego wprost z doświadczenia i jest porównywalne z formułą dharma megha związaną z "funkcją spłukiwania".
Parinama. Poznanie tego rodzaju nie mogło być zrealizowane w obydwu wcześniejszych okresach procesu. W fazie zasadniczej efekty tego poziomu rozpoznania ujawniły się w całym ciągu etapów schematu medytacyjnego, który został opracowany na podstawie podręcznika Patańdżalego i komentarza do niego, autorstwa Wjasy.
Ujawniona wcześniej (ritambhara prajna, śuddhi samaya) słoneczna wizja osiągnęła na tym etapie pełną realizację. Ten obraz był bardzo jasny i wyraźny. Po przebytej przeze mnie (X) drodze, którą sobie w tych okolicznościach uświadamiałem, kiedy wschodzące słońce nagle pojawiło się przede mną, najpierw niby bardzo blisko, ale po rozpoznaniu szerszej perspektywy, gdzieś za pasmem górskim mogłem je oglądać, będąc od niego odległym, teraz dotarłem w bezpośrednią jego bliskość. W kilku kolejnych odsłonach wizja była bardziej ruchoma i w pewnej oprawie, z jakimś scenariuszem, który się realizował w formie miniopowieści. W tym jasnym bardzo obrazie pojawiła się jakaś postać, która przeprowadziła mnie przez wspomniane pasmo górskie, ostatnią przeszkodę przed "słoneczną rzeczywistością". Po zbliżeniu okazało się, że przewodnik jest mną samym, mną prawdziwym. To odbicie doskonałego siebie w lustrze intuicji najpierw rozpoznałem z wyglądu, jako dokładnie ja sam, tak że nie mogłem tych obu postaci odróżnić. Potem jednak zdałem sobie sprawę, iż puruszowy Ja jest bardziej świetlisty i zna drogę do słońca. Jako przewodnik wyprowadził mnie na prostą drogę, szeroką jak prospekt wysadzony cyprysami, na końcu którego było potężne i prawie namacalne słońce. Wówczas tarcza słoneczna wypełniła sobą cały ekran poznania i ekranizacja zakończyła się (34). Wyszedłem z tego poziomu skupienia. Miałem pewność, że poznałem drogę na drugi brzeg. Później wchodząc w stan medytacyjny zorientowałem się, że bez specjalnych zabiegów mój umysł z nowej platformy poznania czyli na ponadświadomym poziomie sam "wie", jak się poruszać - momentalnie jest tam, gdzie w porządku wertykalnym było poznanie typu jnana prasada. Tak zrozumiałem, że tak poznana droga to doświadczenie absolutnie i trwale uwewnętrznione, powtarzalne i jakby automatycznie odtwarzalne.
e) Sarva visaya (paripurna)
Poznanie zupełne (paripurna) rzeczywistości jest trudne do zrozumienia dla czowieka pogrążonego w sprawach rzeczywistości zjawiskowej. Z pewnością można tu mówić już o stanie mistycznym czy ponadświadomym. Poznanie to odnosi się do stanu pozaprzedmiotowego czyli wykraczającego ponad poznanie ograniczone jakimkolwiek odbiciem w buddhi przedmiotu poznania. Tak rozumiany wgląd to poznanie wszechrzeczy w jednym momencie, czysto, prawdziwie i bez wątpliwości. To urzeczywistniony poziom poznania, które wnika i przenika wszystko, na co jogin skieruje swoją uwagę.
Parinama. Poznania tego rodzaju nie można było stopniowo rozwijać we wcześniejszych fazach. Jest to typ wglądu, który był konsekwencją najpierw osiągnięcia skupienia ponadświadomego (asamprajnata samadhi), a potem bezpośrednio wniknięcia w poziom postrzegania poza wszelkimi punktami odniesienia (śuddha drysimatra). Właściwie osiągnięcie poznania zupełnego było wynikiem tego drugiego wglądu i zostało doświadczone jednocześnie z nim. W dwa dni po tym doznaniu uświadomiłem sobie, że przenikam umysłem całą rzeczywistość i uświadamiam sobie wszystkie poziomy systemu i wszelkie modele egzystencji (46).
Jak to działa w praktyce? Jest to wiedza praktyczna, która wypływa z pierwszej mojej wizji prakryti. Wszystko sprowadza się do działania systemowego. Każdy wycinek rzeczywistości działa jak część całości i świat sam w sobie. Najłatwiej to wyjaśnić odwołując się do świata materii. Na poziomie przejawionego jest to system kosmiczny, gdzie wszechświaty są w nurcie przemian, ciągłego stwarzania. Nurt jest jak nić, sznur, strumień nieprzejawionego, który wyznacza kierunek, powoduje, że wszystko jest w ruchu i ma
 1  2   3   4   5   6   7   8   9   10  >>
 \
 \
 
Jarosław M. Gruzla
fot.


Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010
Smak teraz, Elbląg 2003
Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2026  Fundacja Literatury w Internecie