Jarosław M. Gruzla
 << 1
2
3
4
5
6
7 8
9
10
>> Urzeczywistnienie jogi
opisanych przez Patańdżalego w Jogasutrach. Był to jeden akt poznawczy. Po uspokojeniu umysłu, wejściu na poziom samprajnata samadhi i pozwoleniu, by pojawiła się cisza poznania wraz z poprzedzającym go poziomem ponadświadomym typu asamprajnata ukazała się konkretna bardzo wizja przypominająca konkret wizji na poziomie viveka khyati. W porządku wertykalnym do góry świadomość przeniosła się w przestrzeń, gdzie cały horyzont czy ekran świadomości wypełniła jasność i przejrzystość niedoświadczana wcześniej. Wewnętrznym oczom ukazał się obraz jakby krzywego lustra, które zajmowało część jasnej i bardzo świetlistej przestrzeni. W lustrze odbijał się obraz jakiejś postaci. Lustro z poruszającym się i falującym obrazem przesunęło się z lewa na prawo na ekranie i się rozpuściło. Następnie pojawił się obraz ciemności, która na chwilę odbiła się w innym lustrze, które się teraz ukazało, a zaraz potem po rozpuszczeniu się tego obrazu na chwilę przedstawił się jeszcze inny, jako najbardziej z nich ruchomy i odwzorowujący jakby całkowite rozpuszczenie się tego poziomu ekranizacji. Teraz świadomość uzyskała inny poziom wglądu, jeszcze wyższy w porządku wertykalnym. W wizji poruszałem się w przestrzeni cały czas do góry, a obraz u dołu stopniowo się oddalał. Stąd rozpościerał się widok na świetlisty strumień ułożonych w porządku przypominającym kolbę kukurydzy lusterek. Każde z nich miało trochę inny odcień, ale wszystkie tkwiły w nurcie strumienia światłem przypominającego w swej masie (sic) odblask słońca. W chwilę potem obraz oddalił się i się rozpuścił (22).
Po tym doświadczeniu pozostało poczucie uwolnienia nawet od poziomu świadomości intuicyjnej i poziomu wszechdobra czyli świetllistości niższej podmiotowości.
3) Svarupa pratisztha
Dla środowisk naukowych stojących na gruncie zachodniej psychologii jednym z największych wyzwań jest interpretacja przemiany duchowej przedstawianej z pozycji jogi. Jak bowiem zinterpretować informacje o tym, że "ja" zjawiskowe przestaje funkcjonować? Z psychologicznego punktu widzenia może to rodzić nieufność w stosunku do samego opisywanego procesu, metodologii jogi oraz rezultatów w postaci kondycji psychicznej wyzwolonego. Proste rozwiązania systemowe, tj. przesunięcie się centrum decyzyjno-świadomościowego wyzwolonego z niższych sfer citta do sfery ponadświadomej mogą być mało przekonujące. To może nie mieścić się w umyśle nawet najbardziej wysublimowanym intelektualnie. Jak ktoś taki, bez jasno określonej granicy na poziomie świadomości "ja" zjawiskowego może funkcjonować w społeczeństwie? Odniesienia do braku identyfikacji wyzwolonego ze sferą działania, "ja" czy nawet intuicji są może mało wyszukane, ale oddają w prosty sposób to, czego doświadcza jogin w procesie premiany duchowej. Zastanawianie się nad swą kondycją nie rodzi wówczas frustracji. Jest po prostu jasny fakt przejścia określonej drogi duchowej, w trakcie której odpadały różnego rodzaju identyfikacje z rolami, ocenami, punktami postrzegania, nawykowymi reakcjami, złożonymi atomatyzmami itp. Pozostaje pewnego rodzju przestrzeń wolności, gdzie funkcjonowanie na poziomie zjawiskowym nie natrafia na dawne przeszkody i może być opisane, jako spontaniczne i właśnie w pełni wolne od ograniczeń narzucanych przez struktury zewnętrzne. Choć brak identyfikacji z dawnymi strukturami umysłu utrudnia wyobrażenie sobie możliwości jego mobilności w świecie przejawionym to jednak ponadświadomy "umysł" funkcjonuje doskonale na poziomie orientacji, realizowania potrzeb czy korzystania z możliwości przystosowawczych. Są one po prostu nie do wyobrażenia dla umysłu człowieka nie wyzwolonego, ponieważ wyobrażanie sobie jest właściwe dla poziomu zwykłej, ludzkiej wolności. Natomiast wyzwolony po prostu działa, ponieważ nie traci energii i czasu na orientowanie się w swoich możliwościach, na wytwarzanie iluzorycznych przeszkód w postaci awersji i lgnięcia, a potem na pokonywanie ich, na interpretowanie i opisywanie mentalne zjawisk, które z jego poziomu są nierzeczywiste, nieistniąjące, puste (nie ma ich w jego nowych strukturach poznawczych) czy na dobór sposobów działań itp. On po prostu momentalnie doskonale się orientuje i z tej pozycji wchodzi na poziom realizowania się jako człowiek, dlatego jest absolutnie wolny.
Opis rezultatów tego procesu duchowego jest chyba też charakterystyczny dla czasów obecnych zwracając uwagę na to, że czyni to osoba nieformalnie związana z jogą, z Europy i stosująca w sposób synkretyczny metody transformacyjne.
4. UWAGI KOŃCOWE
Przedstawienie schematu medytacyjnego powstałego na podstawie Jogasutr i Jogabhaszji.
Uwzględnić, które elementy (jako podrozdziały - zrobić na koniec schemat medytacyjny) w nasz schemat medytacyjny zostały wpisane po uwzględnieniu schematu z Jogasutr, które po lekturze Poznania wyzwalającego czy artykułu Kaviraja (pratibha), a które umieściłem tam po analizie Jogasutr i samodzielnych przemyśleniach.
Nasze podejścia okazały się komlementarne i najwyraźniej
 << 1
2
3
4
5
6
7 8
9
10
>>Po tym doświadczeniu pozostało poczucie uwolnienia nawet od poziomu świadomości intuicyjnej i poziomu wszechdobra czyli świetllistości niższej podmiotowości.
3) Svarupa pratisztha
Dla środowisk naukowych stojących na gruncie zachodniej psychologii jednym z największych wyzwań jest interpretacja przemiany duchowej przedstawianej z pozycji jogi. Jak bowiem zinterpretować informacje o tym, że "ja" zjawiskowe przestaje funkcjonować? Z psychologicznego punktu widzenia może to rodzić nieufność w stosunku do samego opisywanego procesu, metodologii jogi oraz rezultatów w postaci kondycji psychicznej wyzwolonego. Proste rozwiązania systemowe, tj. przesunięcie się centrum decyzyjno-świadomościowego wyzwolonego z niższych sfer citta do sfery ponadświadomej mogą być mało przekonujące. To może nie mieścić się w umyśle nawet najbardziej wysublimowanym intelektualnie. Jak ktoś taki, bez jasno określonej granicy na poziomie świadomości "ja" zjawiskowego może funkcjonować w społeczeństwie? Odniesienia do braku identyfikacji wyzwolonego ze sferą działania, "ja" czy nawet intuicji są może mało wyszukane, ale oddają w prosty sposób to, czego doświadcza jogin w procesie premiany duchowej. Zastanawianie się nad swą kondycją nie rodzi wówczas frustracji. Jest po prostu jasny fakt przejścia określonej drogi duchowej, w trakcie której odpadały różnego rodzaju identyfikacje z rolami, ocenami, punktami postrzegania, nawykowymi reakcjami, złożonymi atomatyzmami itp. Pozostaje pewnego rodzju przestrzeń wolności, gdzie funkcjonowanie na poziomie zjawiskowym nie natrafia na dawne przeszkody i może być opisane, jako spontaniczne i właśnie w pełni wolne od ograniczeń narzucanych przez struktury zewnętrzne. Choć brak identyfikacji z dawnymi strukturami umysłu utrudnia wyobrażenie sobie możliwości jego mobilności w świecie przejawionym to jednak ponadświadomy "umysł" funkcjonuje doskonale na poziomie orientacji, realizowania potrzeb czy korzystania z możliwości przystosowawczych. Są one po prostu nie do wyobrażenia dla umysłu człowieka nie wyzwolonego, ponieważ wyobrażanie sobie jest właściwe dla poziomu zwykłej, ludzkiej wolności. Natomiast wyzwolony po prostu działa, ponieważ nie traci energii i czasu na orientowanie się w swoich możliwościach, na wytwarzanie iluzorycznych przeszkód w postaci awersji i lgnięcia, a potem na pokonywanie ich, na interpretowanie i opisywanie mentalne zjawisk, które z jego poziomu są nierzeczywiste, nieistniąjące, puste (nie ma ich w jego nowych strukturach poznawczych) czy na dobór sposobów działań itp. On po prostu momentalnie doskonale się orientuje i z tej pozycji wchodzi na poziom realizowania się jako człowiek, dlatego jest absolutnie wolny.
Opis rezultatów tego procesu duchowego jest chyba też charakterystyczny dla czasów obecnych zwracając uwagę na to, że czyni to osoba nieformalnie związana z jogą, z Europy i stosująca w sposób synkretyczny metody transformacyjne.
4. UWAGI KOŃCOWE
Przedstawienie schematu medytacyjnego powstałego na podstawie Jogasutr i Jogabhaszji.
Uwzględnić, które elementy (jako podrozdziały - zrobić na koniec schemat medytacyjny) w nasz schemat medytacyjny zostały wpisane po uwzględnieniu schematu z Jogasutr, które po lekturze Poznania wyzwalającego czy artykułu Kaviraja (pratibha), a które umieściłem tam po analizie Jogasutr i samodzielnych przemyśleniach.
Nasze podejścia okazały się komlementarne i najwyraźniej
♦ \
♦ \

Jarosław M. Gruzla
fot.
fot.

Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010

Smak teraz, Elbląg 2003

Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998



