Jarosław M. Gruzla
 << 1
2
3
4
5 6
7
>> WIZJA TAPIHRITSY
dla samego zniszczenia i będą znaczyć swą drogę zgubą i zapomnieniem.
101. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje da odpór każdemu wilkowi w owczej skórze i owcom zwiedzionym przez wilki.
102. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje nie dozna uszczerbku na niczym, a ci, którzy będą chcieli go zniszczyć spłoną ogniem czystym, który oczyści innych.
103. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje zrozumie swą rolę dzięki swej determinacji i pomocy ludzi, dla których dharma jest ważniejsza niż garuda.
104. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje stworzy cały plan, który pasował będzie do czystej wizji Tapihritsy i nie uroni niczego, doda do niej niezbędne szczegóły.
105. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje powróci do wielkości swoich poprzednich żywotów.
106. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje pokona swoje małości, a ci, którzy będą chcieli go zabić sami nigdy nie odnajdą drogi na ten świat.
107. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje dokona rzeczy wielkich, choć nikt, nic i nigdzie tego nie odkryje.
108. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje zapomni o swej przeszłości człowieka skądś, człowieka w swej małości mającego swą rodzinę.
109. Ten człowiek po dwóch latach od uznania go przez tych, którzy idą drogą dharmy przemieni się w Buddę przyszłych czasów.
110. Ten człowiek, kiedy wyjdzie na świat, który nie zna siddhów od razu rozpocznie swoje dzieło.
111. Ten człowiek w świecie nie będzie rozpoznany tak, by mógł przygotować świat na ogrom tragedii większy niż cokolwiek.
112. Ten człowiek w tym świecie nie uchybi niczemu, co święte dla religii księgi.
113. Ten człowiek zjednoczy wszystkich wyznawców pod jednym symbolem szczytu głowy i stworzy podwaliny pod jedną religię.
114. Ten człowiek da odpór wszystkim błędnym dogmatom w licznych księgach, które stworzy w mieście, przez które przepływa rzeka kończąca się torami.
115. Ten człowiek da tyle dharmie prawdziwego Buddy ile dali wszyscy razem wzięci boddhisatwowie.
116. Ten człowiek roztoczy opiekę nad świętością czystego serca, które nieskalane błędem konfliktu stanie się podstawą jednej religii.
117. Ten człowiek opanuje wszystkie umysły swoją mocą, która przemieni ludzkość w rodzinę, a dom w bezpieczny dom.
118. Ten człowiek opromieni świadomością wnętrza każdą istotę ludzką tak, że nikt już nie będzie z ludzi mógł być wielkim.
119. Ten człowiek powie swymi księgami to, co trzeba będzie wykrzyczeć w czasie, który mógłby być, jak noc w nocy.
120. Ten człowiek opisze człowieka w swej duchowej wielkości bez zaciemnień i zniekształceń przeszłych nauk i filozofii.
121. Ten człowiek znajdzie siły, by bez konfliktu zwalczyć resztki ułomności w ludziach i strukturach, które w swej małości powołali.
122. Ten człowiek nie zawaha się przed niczym, co ludzie uznaliby za daleko idące w drodze do wielkości prostoty i prawdy.
123. Ten człowiek licząc na mało dokona tak wiele rękami ludzi, że nikt tego nie zauważy.
124. Ten człowiek w swej wielkości nie zawaha się oddać wszystko, co małe, by stworzyć podstawowe prawa dla pokoleń.
125. Ten człowiek w swej wierze, będąc wolny ochroni wszystkie tradycyjne wierzenia, zostawiając to, co wielkie.
126. Ten człowiek niósł będzie na barkach ciężar kilkudziesięciu lat zmagań z nawrotami małości.
127. Ten człowiek opisze całą wiedzę siddhów i ukaże ją światu, jako objawione prawa przedwiecznych dla tych i przyszłych pokoleń.
128. Ten człowiek w swej wspaniałomyślności uzna za właściwe zgnieść resztki tych małości, które inni uświęciliby.
129. Ten człowiek, jak nikt nigdy by tego nie chciał zechce dla wszystkich ludzi pozostawić bezobraz Tego-Którego-Nigdzie-Nie-Ma.
130. Ten człowiek, licząc na zapomnienie zostanie wyniesiony spośród wszystkich tak, jak to robią dla uczczenia święta pokoju.
131. Ten człowiek nie zobaczy nigdy w pełni wspaniałości tego dzieła, któremu odda życia, bo odejdzie w wieczną nirwanę.
132. Ten człowiek swoich uczniów i swą wybrankę przeprowadzi na drugi brzeg, którego nikt nie zna.
133. Tak zakończy się bezpragnieniowa droga setki istot w czystości pozaprzedwiecznej.
E)
134. W tym świecie dokonają się nagłe przewartościowania tak, że ludzie nie poznają w tym, co jest tego, co było.
135. Ten świat utraci swój obraz obłudy, zatracenia i porządków zbudowanych na mnożeniu bezwartościowych rzeczy.
136. W tym świecie rozpadną się państwa zła sygnowane: orłem dwugłowym, czerwoną gwiazdą, gwiazdą i słońcem, półksiężycem w zieleni i dharmą, co upadła do stóp ugwieżdżonej czerwieni.*
----------------------------------
*Rosja, Chiny, Korea Północna, Pakistan i Nepal
137. Ten świat rozpadnie się na zawsze i odrodzi dzięki temu, który mówił będzie do wszystkich bezpośrednio w ich głowach w ich wszystkich językach.
138. W tym świecie pogrążonym w ułudzie wielkości rozpadną się wszystkie małe skrajności, na których wilcy zbudowali swą pozycję.
139. Ten świat już nigdy nie uzna pożądliwości materialnej za swą stałą wartość, która stworzyła podstawy obecnego upadku.
140. W tym świecie wszystko, co sztuczne:
 << 1
2
3
4
5 6
7
>>101. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje da odpór każdemu wilkowi w owczej skórze i owcom zwiedzionym przez wilki.
102. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje nie dozna uszczerbku na niczym, a ci, którzy będą chcieli go zniszczyć spłoną ogniem czystym, który oczyści innych.
103. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje zrozumie swą rolę dzięki swej determinacji i pomocy ludzi, dla których dharma jest ważniejsza niż garuda.
104. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje stworzy cały plan, który pasował będzie do czystej wizji Tapihritsy i nie uroni niczego, doda do niej niezbędne szczegóły.
105. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje powróci do wielkości swoich poprzednich żywotów.
106. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje pokona swoje małości, a ci, którzy będą chcieli go zabić sami nigdy nie odnajdą drogi na ten świat.
107. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje dokona rzeczy wielkich, choć nikt, nic i nigdzie tego nie odkryje.
108. Ten człowiek tam, gdzie się ukryje zapomni o swej przeszłości człowieka skądś, człowieka w swej małości mającego swą rodzinę.
109. Ten człowiek po dwóch latach od uznania go przez tych, którzy idą drogą dharmy przemieni się w Buddę przyszłych czasów.
110. Ten człowiek, kiedy wyjdzie na świat, który nie zna siddhów od razu rozpocznie swoje dzieło.
111. Ten człowiek w świecie nie będzie rozpoznany tak, by mógł przygotować świat na ogrom tragedii większy niż cokolwiek.
112. Ten człowiek w tym świecie nie uchybi niczemu, co święte dla religii księgi.
113. Ten człowiek zjednoczy wszystkich wyznawców pod jednym symbolem szczytu głowy i stworzy podwaliny pod jedną religię.
114. Ten człowiek da odpór wszystkim błędnym dogmatom w licznych księgach, które stworzy w mieście, przez które przepływa rzeka kończąca się torami.
115. Ten człowiek da tyle dharmie prawdziwego Buddy ile dali wszyscy razem wzięci boddhisatwowie.
116. Ten człowiek roztoczy opiekę nad świętością czystego serca, które nieskalane błędem konfliktu stanie się podstawą jednej religii.
117. Ten człowiek opanuje wszystkie umysły swoją mocą, która przemieni ludzkość w rodzinę, a dom w bezpieczny dom.
118. Ten człowiek opromieni świadomością wnętrza każdą istotę ludzką tak, że nikt już nie będzie z ludzi mógł być wielkim.
119. Ten człowiek powie swymi księgami to, co trzeba będzie wykrzyczeć w czasie, który mógłby być, jak noc w nocy.
120. Ten człowiek opisze człowieka w swej duchowej wielkości bez zaciemnień i zniekształceń przeszłych nauk i filozofii.
121. Ten człowiek znajdzie siły, by bez konfliktu zwalczyć resztki ułomności w ludziach i strukturach, które w swej małości powołali.
122. Ten człowiek nie zawaha się przed niczym, co ludzie uznaliby za daleko idące w drodze do wielkości prostoty i prawdy.
123. Ten człowiek licząc na mało dokona tak wiele rękami ludzi, że nikt tego nie zauważy.
124. Ten człowiek w swej wielkości nie zawaha się oddać wszystko, co małe, by stworzyć podstawowe prawa dla pokoleń.
125. Ten człowiek w swej wierze, będąc wolny ochroni wszystkie tradycyjne wierzenia, zostawiając to, co wielkie.
126. Ten człowiek niósł będzie na barkach ciężar kilkudziesięciu lat zmagań z nawrotami małości.
127. Ten człowiek opisze całą wiedzę siddhów i ukaże ją światu, jako objawione prawa przedwiecznych dla tych i przyszłych pokoleń.
128. Ten człowiek w swej wspaniałomyślności uzna za właściwe zgnieść resztki tych małości, które inni uświęciliby.
129. Ten człowiek, jak nikt nigdy by tego nie chciał zechce dla wszystkich ludzi pozostawić bezobraz Tego-Którego-Nigdzie-Nie-Ma.
130. Ten człowiek, licząc na zapomnienie zostanie wyniesiony spośród wszystkich tak, jak to robią dla uczczenia święta pokoju.
131. Ten człowiek nie zobaczy nigdy w pełni wspaniałości tego dzieła, któremu odda życia, bo odejdzie w wieczną nirwanę.
132. Ten człowiek swoich uczniów i swą wybrankę przeprowadzi na drugi brzeg, którego nikt nie zna.
133. Tak zakończy się bezpragnieniowa droga setki istot w czystości pozaprzedwiecznej.
E)
134. W tym świecie dokonają się nagłe przewartościowania tak, że ludzie nie poznają w tym, co jest tego, co było.
135. Ten świat utraci swój obraz obłudy, zatracenia i porządków zbudowanych na mnożeniu bezwartościowych rzeczy.
136. W tym świecie rozpadną się państwa zła sygnowane: orłem dwugłowym, czerwoną gwiazdą, gwiazdą i słońcem, półksiężycem w zieleni i dharmą, co upadła do stóp ugwieżdżonej czerwieni.*
----------------------------------
*Rosja, Chiny, Korea Północna, Pakistan i Nepal
137. Ten świat rozpadnie się na zawsze i odrodzi dzięki temu, który mówił będzie do wszystkich bezpośrednio w ich głowach w ich wszystkich językach.
138. W tym świecie pogrążonym w ułudzie wielkości rozpadną się wszystkie małe skrajności, na których wilcy zbudowali swą pozycję.
139. Ten świat już nigdy nie uzna pożądliwości materialnej za swą stałą wartość, która stworzyła podstawy obecnego upadku.
140. W tym świecie wszystko, co sztuczne:
♦ \
♦ \

Jarosław M. Gruzla
fot.
fot.

Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010

Smak teraz, Elbląg 2003

Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998



