Jarosław M. Gruzla
 << 1
2
3
4
5 6
>> Urzeczywistnienie jogi
które nigdy nie zostały zbrukane karmanem i uwikłane w sansarę, i te mogą być określane mianem "typ iśwara". Na poziomie praktycznym odnosi się to do tych kontaktów o charakterze wolicjonalno-poznawczym, w których jogin ma wrażenie, że nie do końca jest rozumiany czy uzuskuje to, czego chce. Wówczas należałoby sądzić, że jest to "ktoś" ("Ktoś") z poziomu informacji intuicyjnej o nieskalanym "charakterze" czyli mającym inny (zdystansowany) stosunek do spraw rzeczywistości zjawiskowej. Inne kontakty należałoby określić w nazewnictwie jogicznym jako "boskie" czy "półboskie" czyli z istnościami, które same kiedyś się wyzwoliły, a więc doznały rzeczywistości zjawiskowej.
3) Asana
4) Pranayama
5) Pratyahara
6) Samyama
a) dharana
b) dhyana
c) samadhi
Po latach prób w ćwiczeniu różnych faz skupienia typu samprajnata oraz nasłuchiwania subtelnych dźwięków z zamykaniem i bez zamykania uszu zacząłem słyszeć dźwięki subtelne różnych poziomów i odmian, które stały się podporą (alambana) dla umysłu na jawie w życiu codziennym. Zapewniło to z czasem zalecaną w Jogasutrach stabilność dla ćwiczenia jogicznego typu samadhi (Js. i Jbh. I. 35) (50).
-asmita samadhi
Kalpika. W fazie osiągnięć ten rodzaj skupienia pojawiał się (X), tylko jako rodzaj przebłysku w trakcie kolejnych etapów ćwiczenia samjamy.
Parinama. W zasadniczym okresie praktyki decydujące znaczenia miały kolejne etapy reintegrującej roli przemiany prasam khyana i dharma megha samadhi, które dały dostęp do uwewnętrznionego doświadczenia "jestem". W pierwszym przypadku (X) było ono odczuciem osadzenia we własnym jestestwie, jako czymś prawie namacalnym, natomiast w drugim (Y) trzeba uwzględnić pogłębiony stan medytacyjny. W trakcie skupienia na ośrodku serca (hridaya pundarika) na początku kwietnia 2016 roku moja żona miała poczucie jaśniejących gwiazd i klejnotu, które wyłaniały się z umysłu, po rozpuszczeniu się przypomnień związanych ze światem zjawisk. Z procesem jaśnienia archetypicznych odczuć o charakterze buddhi była skojarzona informacja, która docierała do umysłu, jako słowo "jestem". Próbując przełożyć to doświadczenie na język uczuć to można by określić je, jako spokojny zachwyt towarzyszący odkrywaniu subtelnego odczucia siebie samej oraz że właśnie się jest w kontakcie z tym, co zawsze tam było i teraz jawi się jako to, co jest. Żona pracowała wówczas nad ustabilizowaniem skupienia typu samprajnata, a opis tego procesu przeczytałem następnego dnia, kiedy opowiedziała mi czego doświadczyła (Js. i Jbh. I. 36) (51).
2.2 Abhyasa
1)
Do oczyszczenia świadomości stosowaliśmy pozytywne cechy, które wpisywały się w afirmatywną formę modlitwy czy medytacji, co może przywoływać na myśl ćwiczenie jogiczne (Js. i Jbh. I. 33) lub vibhuti (Js. i Jbh. III. 23) opisywane przez Patańdżalego (52). W naszej praktyce pojawił się cały zespół takich cech (np. szczęśliwość, pewność, spontaniczność, szczerość, szacunek, życzliwość, spełnienie), które wydoskonalane były, jako skojarzone z kolejnymi, subtelnymi ośrodkami (cakra) (41). Konkretna "cecha urzeczywistnienia" odebrana intuicyjnie w praktyce medytacyjnej, jako subtelny ekwiwalent uczucia była przez lata doskonalona i uwewnętrzniana dzięki praktyce medytacyjnej, modlitwie i afirmacji. Zakończenie całego procesu dawało możliwości uzewnętrzniania takich uczuć w życiu codziennym i przejawiania się bardziej harmonijnego. W naszym przypadku urzeczywistnienie wszystkich cech czyli mocy uczuć zajęło nam około 10 lat. W naszej sadhanie opisane cechy były traktowane, jako niezbędny składnik dający możliwość wyzwolenia. W pewnym momencie, w roku 2015 "odpadł" on od nas, ale byliśmy zdziwieni, że mimo jego urzeczywstnienia oraz kilku najważniejszych elementów tej ścieżki, nie byliśmy wyzwoleni. Sądzimy jednak, że urzeczywistnienie cech uczuć na wstępnym i następnych poziomach yogangi stanowi niezbędny etap oczyszczenia umysłu z zasłon, zaślepień, omroczeń i zamgleń.
2) Vairagya
a) Vairagya
Prastava.
Kalpika.
Parinama. Nie wiedzieliśmy jeszcze wówczas, jak bardzo jesteśmy zaangażowani w urzeczywistnianie tej części sadhany i jak bardzo jest ona ważna na ścieżce duchowej.
b) Paravairagya
Wyższa bezpragnieniowość rodzi się po urzeczywistnieniu zwykłej bezpragnieniowości. Jest już osiągnięciem najwyższego poziomu urzeczywistnienia, bo zapowiada wgląd ponadświadomy, dlatego jego realizacja może pojawić się dopiero w ostatniej fazie praktyki.
Parinama. Po urzeczywistnieniu poznania prawdziwego (ritambhara prajna), przepaleniu zalążków uciążliwości (prasam khyana) oraz oczyszczeniu świadomości intuicyjnej z wszelkich zjawisk (virama pratyaya), w kolejnej sesji medytacyjnej zdałem sobie sprawę, że sam sobie wystarczam, że tak na prawdę niczego nie potrzebuję i niczego już nie pragnę. Był to odczucie uwolnienia się od dotychczasowych poszukiwań i mnożenia doznań. Poczucie uwolnienia od karmana towarzyszyło nam już od około roku, ale teraz na przestrzeni kilku tygodni każde z nas doświadczyło
 << 1
2
3
4
5 6
>>3) Asana
4) Pranayama
5) Pratyahara
6) Samyama
a) dharana
b) dhyana
c) samadhi
Po latach prób w ćwiczeniu różnych faz skupienia typu samprajnata oraz nasłuchiwania subtelnych dźwięków z zamykaniem i bez zamykania uszu zacząłem słyszeć dźwięki subtelne różnych poziomów i odmian, które stały się podporą (alambana) dla umysłu na jawie w życiu codziennym. Zapewniło to z czasem zalecaną w Jogasutrach stabilność dla ćwiczenia jogicznego typu samadhi (Js. i Jbh. I. 35) (50).
-asmita samadhi
Kalpika. W fazie osiągnięć ten rodzaj skupienia pojawiał się (X), tylko jako rodzaj przebłysku w trakcie kolejnych etapów ćwiczenia samjamy.
Parinama. W zasadniczym okresie praktyki decydujące znaczenia miały kolejne etapy reintegrującej roli przemiany prasam khyana i dharma megha samadhi, które dały dostęp do uwewnętrznionego doświadczenia "jestem". W pierwszym przypadku (X) było ono odczuciem osadzenia we własnym jestestwie, jako czymś prawie namacalnym, natomiast w drugim (Y) trzeba uwzględnić pogłębiony stan medytacyjny. W trakcie skupienia na ośrodku serca (hridaya pundarika) na początku kwietnia 2016 roku moja żona miała poczucie jaśniejących gwiazd i klejnotu, które wyłaniały się z umysłu, po rozpuszczeniu się przypomnień związanych ze światem zjawisk. Z procesem jaśnienia archetypicznych odczuć o charakterze buddhi była skojarzona informacja, która docierała do umysłu, jako słowo "jestem". Próbując przełożyć to doświadczenie na język uczuć to można by określić je, jako spokojny zachwyt towarzyszący odkrywaniu subtelnego odczucia siebie samej oraz że właśnie się jest w kontakcie z tym, co zawsze tam było i teraz jawi się jako to, co jest. Żona pracowała wówczas nad ustabilizowaniem skupienia typu samprajnata, a opis tego procesu przeczytałem następnego dnia, kiedy opowiedziała mi czego doświadczyła (Js. i Jbh. I. 36) (51).
2.2 Abhyasa
1)
Do oczyszczenia świadomości stosowaliśmy pozytywne cechy, które wpisywały się w afirmatywną formę modlitwy czy medytacji, co może przywoływać na myśl ćwiczenie jogiczne (Js. i Jbh. I. 33) lub vibhuti (Js. i Jbh. III. 23) opisywane przez Patańdżalego (52). W naszej praktyce pojawił się cały zespół takich cech (np. szczęśliwość, pewność, spontaniczność, szczerość, szacunek, życzliwość, spełnienie), które wydoskonalane były, jako skojarzone z kolejnymi, subtelnymi ośrodkami (cakra) (41). Konkretna "cecha urzeczywistnienia" odebrana intuicyjnie w praktyce medytacyjnej, jako subtelny ekwiwalent uczucia była przez lata doskonalona i uwewnętrzniana dzięki praktyce medytacyjnej, modlitwie i afirmacji. Zakończenie całego procesu dawało możliwości uzewnętrzniania takich uczuć w życiu codziennym i przejawiania się bardziej harmonijnego. W naszym przypadku urzeczywistnienie wszystkich cech czyli mocy uczuć zajęło nam około 10 lat. W naszej sadhanie opisane cechy były traktowane, jako niezbędny składnik dający możliwość wyzwolenia. W pewnym momencie, w roku 2015 "odpadł" on od nas, ale byliśmy zdziwieni, że mimo jego urzeczywstnienia oraz kilku najważniejszych elementów tej ścieżki, nie byliśmy wyzwoleni. Sądzimy jednak, że urzeczywistnienie cech uczuć na wstępnym i następnych poziomach yogangi stanowi niezbędny etap oczyszczenia umysłu z zasłon, zaślepień, omroczeń i zamgleń.
2) Vairagya
a) Vairagya
Prastava.
Kalpika.
Parinama. Nie wiedzieliśmy jeszcze wówczas, jak bardzo jesteśmy zaangażowani w urzeczywistnianie tej części sadhany i jak bardzo jest ona ważna na ścieżce duchowej.
b) Paravairagya
Wyższa bezpragnieniowość rodzi się po urzeczywistnieniu zwykłej bezpragnieniowości. Jest już osiągnięciem najwyższego poziomu urzeczywistnienia, bo zapowiada wgląd ponadświadomy, dlatego jego realizacja może pojawić się dopiero w ostatniej fazie praktyki.
Parinama. Po urzeczywistnieniu poznania prawdziwego (ritambhara prajna), przepaleniu zalążków uciążliwości (prasam khyana) oraz oczyszczeniu świadomości intuicyjnej z wszelkich zjawisk (virama pratyaya), w kolejnej sesji medytacyjnej zdałem sobie sprawę, że sam sobie wystarczam, że tak na prawdę niczego nie potrzebuję i niczego już nie pragnę. Był to odczucie uwolnienia się od dotychczasowych poszukiwań i mnożenia doznań. Poczucie uwolnienia od karmana towarzyszyło nam już od około roku, ale teraz na przestrzeni kilku tygodni każde z nas doświadczyło
♦ \
♦ \

Jarosław M. Gruzla
fot.
fot.

Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010

Smak teraz, Elbląg 2003

Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998



