Kuba Przybyłowski
rocznik 82, z grudziądza (woj. kujawsko-pomorskie), syn akrobatki cyrkowej i clauna, śpiewa - choć nie umie, tańczy - choć nie powinien, pisze - mimo że mu zabraniają,
raczej nielubiany, obecnie grochowski pierrot
Że słowa mają sen
że dobrze wypoczywają
jak ludzie których opanowała
miłość lub inne szaleństwo, jakieś wiersze
że noc to jest ona
z pewnością ma wyjątkowe imię
że w związku ma się wiele wyjątków
lub nie ma się siebie
i nie ma nawzajem, dziękuję
że znowu noc i jest ona pełna
niepewności, nerwów, płaczu w poduszkę
że to taki banał, a leci w najlepsze
że światło tylko czerwone
że jakaś muzyczka
jako alarm żeby przypominać
żeby nie zapomnieć o odwiedzinach
u żywych kolegów z licznymi złamaniami
w efekcie zapominać
rozstać się z żalem
na skrzyżowaniu i iść w mróz
i wątpić w słowa choć mają się dobrze
bo odpoczywają jak ona
we wciąż ciepłym łóżku
w nocy
tej nocy z niedzieli na słoneczny poniedziałek
wszystko co się dzieje
dzieje się po drodze z punktu początkowego,
do docelowego, na placu, w parku, wewnątrz,
wektor jest zmienny
jak rytm dni, dlatego to piszę do świtu
który mnie zastaje w zimnej pościeli przez przypadek
nie odmieniam się
27 II - 6 III 2012
jak ludzie których opanowała
miłość lub inne szaleństwo, jakieś wiersze
że noc to jest ona
z pewnością ma wyjątkowe imię
że w związku ma się wiele wyjątków
lub nie ma się siebie
i nie ma nawzajem, dziękuję
że znowu noc i jest ona pełna
niepewności, nerwów, płaczu w poduszkę
że to taki banał, a leci w najlepsze
że światło tylko czerwone
że jakaś muzyczka
jako alarm żeby przypominać
żeby nie zapomnieć o odwiedzinach
u żywych kolegów z licznymi złamaniami
w efekcie zapominać
rozstać się z żalem
na skrzyżowaniu i iść w mróz
i wątpić w słowa choć mają się dobrze
bo odpoczywają jak ona
we wciąż ciepłym łóżku
w nocy
tej nocy z niedzieli na słoneczny poniedziałek
wszystko co się dzieje
dzieje się po drodze z punktu początkowego,
do docelowego, na placu, w parku, wewnątrz,
wektor jest zmienny
jak rytm dni, dlatego to piszę do świtu
który mnie zastaje w zimnej pościeli przez przypadek
nie odmieniam się
27 II - 6 III 2012
Dziennik
18-03-09 10:51
Śniło się. Szedłem gdzieś po coś. Albo nie... więcej >>





