Jarosław M. Gruzla
JAROCHWALA
1 2
3
4
5
6
7
8
9
>>
PIEŚNI WIDZENIA
PIEŚNI WIDZENIA
I Historia PIEŚNI WIDZENIA
Pieśni widzenia były pisane w latach 2015-2022 w domu na rozdrożu, pośród zagajników i pól, pomiędzy miejscowościami Maliniak i Gulbity, koło miasta Morąg. Było to w trakcie nieformalnego odosobnienia, które odbyłem, przerywając je okresowo (podróże do Morąga, Olsztyna, Elbląga, Fromborka i Braniewa), ponieważ poza praktyką musiałem zadbać o własne utrzymanie.
Podstawowym obrazem, do którego odwołują się wszystkie pieśni jest obraz procesu odkrywania tego, czego tak naprawdę nie trzeba odkrywać. Choć jest to dziwna dwuznaczność, jednak tylko tak można oddać paradoks pełni i pustki, istnienia i trwania, sensu i bezsensowności, w której tkwi każdy człowiek przez całe życie. Proces, o którym mowa to w kulturze ludzkiej jeden z podstawowych paradygmatów, więc odwołania do ścieżki, drogi czy dyscypliny w Pieśniach widzenia odnaleźć można na każdym kroku.
Nie było w całym tym okresie żadnej innej inspiracji poza inspiracją duchową. Z takiej perspektywy były pisane i w prawie kompletnym ogołoceniu z tła kulturowego. „Prawie” jest tu słowem kluczowym, ponieważ jedynym tekstem kultury o wymiarze tak filozoficznym, jak i duchowym, jaki towarzyszył mi w tym czasie były Yogasutra oraz Yogabhashya w tłumaczeniu i opracowaniu Leona Cyborana (Klasyczna joga indyjska. Jogasutry przypisywane Patańdźalemu i Jogabhaszja, czyli komentarz do Jogasutr przypisywany Wjasie. Przełożył z sanskrytu, opatrzył przypisami, napisał wstęp i posłowie oraz ułożył słownik terminów Leon Cyboran. Przygotował do druku i przedmową opatrzył Wiesław Kowalewicz, "Biblioteka Klasyków Filozofii", PWN, Warszawa 1986). Dlatego też pod każdą pieśnią znajduje się dopisek w sanskrycie, zaczerpnięty z drogi jogicznej, do której przejścia użyty został podręcznik-tekst obu klasycznych dzieł starożytnej dyscypliny duchowej.
Na koniec chciałbym wyjaśnić, iż wszelkie domysły dotyczące Pieśni widzenia, które nie brałyby pod uwagę prawdy wypływającej z osobistego doświadczenia są nieuprawnione, a wtórność Pieśni widzenia nie do udowodnienia.
Jarosław M. Gruzla
HOŁD
Pokłon!
Pokłon, oddanie i wszechmądrość
wszystkim spełnionym w mądrości przedwiecznych.
Słowa, które są świadectwem wyzwolenia,
niech spłyną, jak świetlisty wodospad,
z góry poznania w doliny niewiedzy.
Pokłon, oddanie i wszechmoc
wszystkim spełnionym w mocy przedwiecznych.
Słowa, które są świadectwem oświecenia,
niech zapadną w pamięć ludzi,
by były, jak skała, na której zbudują dom.
Pokłon, oddanie i wszechmiłość
wszystkim spełnionym w miłości przedwiecznych.
Słowa, które są świadectwem doskonałości,
niech otworzą serca tych,
którzy żyją pośród świata, ludzi i istot.
Pokłon!
Pokłon, oddanie i wszechspełnienie
wszystkim, którzy brodzą w ograniczeniach.
To, co się pojawia w jedności
zjawisk, esencji i samej czystości,
to jest, jak święta, nierozdzielna nirmanakaja.
Pokłon, oddanie i wszechszczęśliwość
wszystkim, którzy są uwikłani w trudy życia.
To, co jest ujawnione przez czysty umysł,
jako świetlistość, zmienność i ich gra,
to jest, jak święta i tryumfująca sambhogakaja.
Pokłon, oddanie i wszechjedność
wszystkim, którzy trwają w iluzji ego.
To, co jest spontanicznie poznawane,
jako nierozdzielność pustości i wszystkiego,
to jest, jak święta, samoświetlna dharmakaja.
Dla tego świata totalne i czyste spełnienie
jest możliwe tylko w budowaniu i w wielości.
Przedwieczni nie budują niczego – to się rozpada.
Chwała tym, którzy przynoszą światło poznania –
Siddhom, Virom, Buddom i Kevalinom!
Dla wszystkich istot poziom ponadzmysłowy
jest możliwy do poznania tylko dzięki umysłowi.
Praca ułomnego w swej naturze lustra
staje się doskonała dzięki przedwiecznym.
Hołd Doskonałym, Zwycięzcom, Przebudzonym i Wyzwolonym!
Hołd tym, którzy są strażnikami przedwiecznego prawa!
Chwała doskonałym Siddhom – strażnikom czystości!
Chwała zwycięskim Virom – strażnikom wolności!
Chwała przebudzonym Buddom – strażnikom świata!
Chwała wyzwolonym Kevalinom! Hołd i chwała!
Pokłon!
Pokłon dla tego, który jest poza nazwaniem,
który uosabia wszystkie najczystsze skłonności.
Pokłon nieistniejącemu, nieskazitelnemu, nieokreślonemu,
który nie bytuje w trzech światach, w formach i czasach.
Pokłon ponadstworzonemu, ponadzjawiskowemu, ponadumysłowemu,
który nie może być dotknięty czystym lustrem natury umysłu.
Pokłon temu, który prowadzi wszechświaty przez eony,
który pozostaje poza zasłoną bezczasowego cyklu zmienności.
Pokłon temu, od którego bezpoczątkowe pola mocy
biorą pradawne początki poza przestrzenią i czasem.
Pokłon pozostającemu poza zasłonami iluzji i gry,
który jedynotworzący bezwarunkową grę jej nie współtworzy.
Pokłon temu jedynoistniejącemu poza wszelkim tworzeniem,
którego nie może dotknąć pustość, której jest esencją.
Pokłon niesklasyfikowanemu w żadnej znanej konwencji,
który wyłamuje się
1 2
3
4
5
6
7
8
9
>>
I Historia PIEŚNI WIDZENIA
Pieśni widzenia były pisane w latach 2015-2022 w domu na rozdrożu, pośród zagajników i pól, pomiędzy miejscowościami Maliniak i Gulbity, koło miasta Morąg. Było to w trakcie nieformalnego odosobnienia, które odbyłem, przerywając je okresowo (podróże do Morąga, Olsztyna, Elbląga, Fromborka i Braniewa), ponieważ poza praktyką musiałem zadbać o własne utrzymanie.
Podstawowym obrazem, do którego odwołują się wszystkie pieśni jest obraz procesu odkrywania tego, czego tak naprawdę nie trzeba odkrywać. Choć jest to dziwna dwuznaczność, jednak tylko tak można oddać paradoks pełni i pustki, istnienia i trwania, sensu i bezsensowności, w której tkwi każdy człowiek przez całe życie. Proces, o którym mowa to w kulturze ludzkiej jeden z podstawowych paradygmatów, więc odwołania do ścieżki, drogi czy dyscypliny w Pieśniach widzenia odnaleźć można na każdym kroku.
Nie było w całym tym okresie żadnej innej inspiracji poza inspiracją duchową. Z takiej perspektywy były pisane i w prawie kompletnym ogołoceniu z tła kulturowego. „Prawie” jest tu słowem kluczowym, ponieważ jedynym tekstem kultury o wymiarze tak filozoficznym, jak i duchowym, jaki towarzyszył mi w tym czasie były Yogasutra oraz Yogabhashya w tłumaczeniu i opracowaniu Leona Cyborana (Klasyczna joga indyjska. Jogasutry przypisywane Patańdźalemu i Jogabhaszja, czyli komentarz do Jogasutr przypisywany Wjasie. Przełożył z sanskrytu, opatrzył przypisami, napisał wstęp i posłowie oraz ułożył słownik terminów Leon Cyboran. Przygotował do druku i przedmową opatrzył Wiesław Kowalewicz, "Biblioteka Klasyków Filozofii", PWN, Warszawa 1986). Dlatego też pod każdą pieśnią znajduje się dopisek w sanskrycie, zaczerpnięty z drogi jogicznej, do której przejścia użyty został podręcznik-tekst obu klasycznych dzieł starożytnej dyscypliny duchowej.
Na koniec chciałbym wyjaśnić, iż wszelkie domysły dotyczące Pieśni widzenia, które nie brałyby pod uwagę prawdy wypływającej z osobistego doświadczenia są nieuprawnione, a wtórność Pieśni widzenia nie do udowodnienia.
Jarosław M. Gruzla
HOŁD
Pokłon!
Pokłon, oddanie i wszechmądrość
wszystkim spełnionym w mądrości przedwiecznych.
Słowa, które są świadectwem wyzwolenia,
niech spłyną, jak świetlisty wodospad,
z góry poznania w doliny niewiedzy.
Pokłon, oddanie i wszechmoc
wszystkim spełnionym w mocy przedwiecznych.
Słowa, które są świadectwem oświecenia,
niech zapadną w pamięć ludzi,
by były, jak skała, na której zbudują dom.
Pokłon, oddanie i wszechmiłość
wszystkim spełnionym w miłości przedwiecznych.
Słowa, które są świadectwem doskonałości,
niech otworzą serca tych,
którzy żyją pośród świata, ludzi i istot.
Pokłon!
Pokłon, oddanie i wszechspełnienie
wszystkim, którzy brodzą w ograniczeniach.
To, co się pojawia w jedności
zjawisk, esencji i samej czystości,
to jest, jak święta, nierozdzielna nirmanakaja.
Pokłon, oddanie i wszechszczęśliwość
wszystkim, którzy są uwikłani w trudy życia.
To, co jest ujawnione przez czysty umysł,
jako świetlistość, zmienność i ich gra,
to jest, jak święta i tryumfująca sambhogakaja.
Pokłon, oddanie i wszechjedność
wszystkim, którzy trwają w iluzji ego.
To, co jest spontanicznie poznawane,
jako nierozdzielność pustości i wszystkiego,
to jest, jak święta, samoświetlna dharmakaja.
Dla tego świata totalne i czyste spełnienie
jest możliwe tylko w budowaniu i w wielości.
Przedwieczni nie budują niczego – to się rozpada.
Chwała tym, którzy przynoszą światło poznania –
Siddhom, Virom, Buddom i Kevalinom!
Dla wszystkich istot poziom ponadzmysłowy
jest możliwy do poznania tylko dzięki umysłowi.
Praca ułomnego w swej naturze lustra
staje się doskonała dzięki przedwiecznym.
Hołd Doskonałym, Zwycięzcom, Przebudzonym i Wyzwolonym!
Hołd tym, którzy są strażnikami przedwiecznego prawa!
Chwała doskonałym Siddhom – strażnikom czystości!
Chwała zwycięskim Virom – strażnikom wolności!
Chwała przebudzonym Buddom – strażnikom świata!
Chwała wyzwolonym Kevalinom! Hołd i chwała!
Pokłon!
Pokłon dla tego, który jest poza nazwaniem,
który uosabia wszystkie najczystsze skłonności.
Pokłon nieistniejącemu, nieskazitelnemu, nieokreślonemu,
który nie bytuje w trzech światach, w formach i czasach.
Pokłon ponadstworzonemu, ponadzjawiskowemu, ponadumysłowemu,
który nie może być dotknięty czystym lustrem natury umysłu.
Pokłon temu, który prowadzi wszechświaty przez eony,
który pozostaje poza zasłoną bezczasowego cyklu zmienności.
Pokłon temu, od którego bezpoczątkowe pola mocy
biorą pradawne początki poza przestrzenią i czasem.
Pokłon pozostającemu poza zasłonami iluzji i gry,
który jedynotworzący bezwarunkową grę jej nie współtworzy.
Pokłon temu jedynoistniejącemu poza wszelkim tworzeniem,
którego nie może dotknąć pustość, której jest esencją.
Pokłon niesklasyfikowanemu w żadnej znanej konwencji,
który wyłamuje się
Dziennik
01-05-22 08:20
Życie ludzi opiera się na tym, czym są. Ludzie są żywymi tworami, które żyją na Ziemi od tysiącleci. To, że teraz ludzie nie zwracają uwagi na swoje serce sprawia, że żyją niezgodnie ze swoją naturą. Ludzie mają tyle warstw, że ich życie może być niezrozumiałe. Tylko życie w zgodzie z wnętrzem ułatwia zrozumienie swojej egzystencji. Im więcej na zewnątrz, tym bardziej to absorbuje człowieka. Im więcej wewnątrz, tym dalej od tego czego nie widać.
30-04-22 21:52

Jarosław M. Gruzla

Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010

Smak teraz, Elbląg 2003

Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998



