Jarosław M. Gruzla
JAROCHWALA
 << 1   2   3   4   5   6   7   8  9  >>
PIEŚNI WIDZENIA
wiecznej, momentalnej niepercepcji
pozwolić, na to samorozpłynięcie się siebie
w czystej ponadprzestrzeni i ponad czasem.
Bez zmysłów. Bez zauważalnego kontaktu.
Bez jakichkolwiek intencji do ujawnienia.
Tak naturalnie.

Nie ograniczając percepcji czegokolwiek,
w jednym, wiecznym, momentalnym nierozpoznaniu
pozwolić, na tę ekspansję i totalną inercję
samoświetlnej esencji wszelkiej potencjalnej potencji.
Bez ujmowania. Bez granic i poza umiejscowieniem.
Bez przedmiotu, procesu i bez jakiegokolwiek odbicia.
Tak doskonale.

Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 13.03.2016


śuddhi dṛsimātra


XIII


Nic. I coś.
I nieistnienie.

Dookoła trwanie.
To ciało. Ten umysł. Ten świat.
Kosmos – w mgławicach wszechpromienie
i nanizane na nich wszechświaty.
A jedno niezmienne: stawanie się i rozpad.
Nawet nieprzejawione esencje.
Wszystko w przemianie.

I cisza.
W Tym Czymś.

Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 14.03.2016


jñāna prasāda


XIV

O niewiedzy i o wiedzy jest powiedziane.
Mądrość można poznać jako objawione.
Rzeczywiste jest jakby poza.
Ale czym jest to, co przenika
prosto, momentalnie, prawdziwie i na wieczność?

Jest taka wizja.
Jest wszechpoznanie.
Jest To. Jedyne.
Jest dotąd nieokreślone, które pozbawia złudzeń
i sprawia, że wszechrzeczywistość jawi się w prawdzie.

Jest. Wszystko w Jedyności.
Jedyność we Wszystkim. Jest.


Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 15.03.2016


sarva viṣaya


XV

Ty, który zaprzestałeś poszukiwań.

Posłuchaj!
Światło, które od zawsze towarzyszy joginowi
jest jak słońce, które wschodzi i zachodzi,
jak diamentowy kryształ, jak deszcz gwiazd.
Tak było. Tak może być bardzo długo.

Żeby obserwowanie dni i nocy nie stało się uciążliwością,
powinieneś pokonać kolejne wierzchołki
w drodze na szczyt, którego rzeczywiście nie ma.

Wiedz, że światło słońca, jaśniejąca złotem tarcza
jest po prostu Tym Czymś, co Jest.
Więc, kiedy patrzysz w przestrzeń pomiędzy brwiami
możesz zaobserwować tysięczne obrazy w szarości i mgle.

Przenikaj je nieustannie. Rozpoznaj ich naturę
i spocznij w pustości poznania, poza wszelkimi wierzchołkami.
Tam zlejesz się z Czystym Widzem, który Jest.
Zobacz jakie to proste!


Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 16-17.03.2016

pratibhā


XVI

Ty, który przeszedłeś niewidoczną ścieżkę,
który pokonałeś iluzję kolejnych wzniesień.
Ty, który zasiadłeś na szczycie poznania
i który zostałeś rozpoznany.

Taki jest rezultat wielkiego osiągnięcia.

Posłuchaj!
Ostatnie, co powinno być dokonane dokonało się.
Kiedy zostały już rozpoznane i oczyszczone
wspomnienia poprzednich egzystencji
to to, co pozostanie do rozpuszczenia się
będzie, jak ślady stóp na śniegu, więc się rozpłynie.

Zobaczysz jasnym wzrokiem resztki wspomnień,
jako zmarszczki nieprzejawionych i uwarunkowanych esencji.
Pozostaw to. Bądź jak najedzony lew.
W intuicyjnej podstawie, jak w lustrze
odbiją się: ciemność, ruch i światło.
Osadzając się na szczycie ciszy
ujrzysz jeszcze powszechny strumień istot,
jak lustra prapodstawy. To wszystko.
Rozpłynie się to, czym byłeś.


Posłuchaj!
To koniec. I początek. I nieokreślone.
Odtąd płoniesz nie-Ty.
Bezpłomiennie.


Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 17.03.2016


pratiprasava


XVII

Pokłon niestworzonemu i niezmiennemu!

Pamiętaj!
Wielka kontemplacja może zaskoczyć,
ale to najwyższe rozpoznanie.
Spłukanie, chmura, deszcz czy pochłonięcie?
Co za różnica?! I tak jesteś w tym.
Wejdź w wodospad przestrzeni.
I bądź obecny!

Wówczas wszystko to, co ma się stać
będzie tak, jak ma być - najnaturalniej.
Pozostań więc w niestworzonym.
W przeszywającym niczym wiatry wszystkich kierunków,
wielkim, nieskalanym, samoodświeżającym się,
jaśniejącym przejrzystością i przestrzenią niewglądzie.

Bądź niczym niezmącony diament!


Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem Morąg, 22-23.03.2016


dharmamegha, paravidyā


XVIII

Kiedy wszystkoprzeszywający niewgląd jest taki, jak ma być,
wtedy każda rzecz i nierzecz jest przenikana.
Nic się nie oprze wszechpoznaniu.

Pozwól prowadzić się światłu słońca, przeczystemu klejnotowi.

Przejdź wszystkie poziomy subtelnych odbić.
Bądź, jak wszechwidzący obserwator,
wlewający się strumień kwarcu, płynny diament,
wiatr wodnego oceanu. Bądź nikim. Bądź.

Przejdź, jak po krawędzi nieboskłonu, jakby po szklanej sferze.
Bądź, jakbyś był po raz pierwszy samym sobą:
bez planu, modelu i schematu, bez obrazu.

Wówczas poznasz to, co ukryte przed szkiełkiem i okiem:
plan bez planu, poziom możliwości, potencjał stworzenia.

Będziesz miał wszechrzecz. Będziesz wszechpoznaniem.
I nie powstanie wątpliwość: Jak to się stało, to, co jest i nie jest?
Będzie niczym niezmącona, jaśniejąca wiedza.
Wszystkoprzeszywajacy niewgląd.

Polska, Mazury Zachodnie, Las pod miastem
 << 1   2   3   4   5   6   7   8  9  >>
Dziennik
01-05-22 08:20
Życie ludzi opiera się na tym, czym są. Ludzie są żywymi tworami, które żyją na Ziemi od tysiącleci. To, że teraz ludzie nie zwracają uwagi na swoje serce sprawia, że żyją niezgodnie ze swoją naturą. Ludzie mają tyle warstw, że ich życie może być niezrozumiałe. Tylko życie w zgodzie z wnętrzem ułatwia zrozumienie swojej egzystencji. Im więcej na zewnątrz, tym bardziej to absorbuje człowieka. Im więcej wewnątrz, tym dalej od tego czego nie widać.
30-04-22 21:52
Jarosław M. Gruzla


Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010
Smak teraz, Elbląg 2003
Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2026  Fundacja Literatury w Internecie