Jarosław M. Gruzla
Author's log
 
May 2026
2026-05-13 18:26
---Tworzenie nie jest stwórczością, bo nic we wszechświecie nie może powstać z niczego. Tworzenie to korzystanie z tworzywa, które już jest. Tak powstaje cały wszechświat. Człowiek chcąc zarabiać, prowadząc rabunkową politykę wobec wszystkiego, co cały czas jest w procesie tworzenia wynaturza sam proces, nad którym człowiek nie panuje, którego nie rozumie i do którego uzurpuje sobie prawo, odwołując się do świętych ksiąg, odkryć naukowych, praw nadanych przez ludzi i brudnej polityki. Tworzenie jest wtedy naturalne, kiedy rozumie się, że tworzywo, jako potencja jest dana każdej istocie w tym świecie i każda istota ma prawo do tworzenia na swoim poziomie egzystencji. Ludzie, wypierając inne istoty z ich siedzib naruszają równowagę i łamią odwieczne prawa, których potęga jest przez ludzi nieprzeniknięta. Tworzenie to rozród. Tworzenie to śmierć. Prawo naturalne obejmuje powstawanie i rozpad. Dzisiejszy świat jest na krawędzi zagłady. ---5--- Przyszłość Przyszłość jest zmiennością. Jak każdy dzień zmienia się w noc, a noc w dzień, tak wszystko na powrót, do przodu postępuje w swym biegu, tocząc się i zawracając aż do śmierci, która jest życiem. Przyszłość potrafi być zaskakująca tak, jak każde życie nagle może się zakończyć, co nie znaczy, że to jest koniec przemiany, która trwa w nieskończoność. Przyszłość nie jest zagrożeniem. Przyszłość to niewiadoma, która jest dla wszystkich istot, ludzi i światów ekscytującym przedstawieniem. Nie znaczy to, że to jest bezpieczne tak, jak to postrzega człowiek. Bezpieczeństwo przemiany wynika z zagrożenia zmianą czyli że stałość to tylko ułuda, a tak naprawdę to zasłona, która skrywa nagłe i niespodziewane dramaty. Przyszłość nie jest wyobrażonym stanem zamknięcia w braku możliwości. Przyszłość to wiele. Nieskończoność możliwości. A te możliwości to nie kontrola wyimaginowanych bóstw. Możliwości to proces upadku, odnowy, odkrywania w cierpieniu nowych szlaków i ciągły, nieustający proces tworzenia. Przyszłość stanowi, dla każdego tworu możliwość przetworzenia się w coś jeszcze bardziej ekscytująco twórczego. I to się nie kończy. Ten proces. Nie ma doliny i szczytu. Nie ma dna i pagórka. Nie ma wyżyn i nizin. To wszystko to ułuda. To wszystko to zasłona, która skrywa prawdę, że nie ma stałości we wszystkim, co jest wszystkim. Przyszłość świata rysuje się świetliście. Nowa możliwość jest blisko. Ten twór, który jest całym światem, będący domem dla wielu, niepoliczonych, mniejszych tworów wchodzi na ścieżkę nowych możliwości, które dadzą nowe dramaty, cierpienia, upadki i przemiany. Te sprawią niejeden zawód, a całość doprowadzi świat do ciszy, w której twór w postaci świata zatryumfuje, ale nie o razu.---6--- Przyszłość świata Przyszłość świata jest tragiczna. Dramat świata to jest rozwój. Ułuda stałości i związane z nią lęki o przyszłość to konflikt, którego świat nie zna. Zna go człowiek i brnie w tym konflikcie nieustannie w tym samym kierunku. Nic nie da wyczekiwanie na to, by ziścił się mit raju. Nic nie przyniesie trwanie przy opowieści o braku cierpienia, o braku przemiany, o stałej wszystkości. Człowiek jest zmienny w umyśle i w swych doznaniach. Myśli są jak zasłona. To tylko próba obrony przed nieuchronnym, które od setek lat jest obecne w ludzkiej cywilizacji – skok rozwojowy doszedł do kresu. Teraz cały świat za swym wyimaginowanym panem, którym okrzyknął siebie człowiek wkracza na ścieżkę dramatu, który jest nieuchronny. Przyszłość świata jest jak krwisty befsztyk. Ludzie urządzali sobie polowania na wszystko. Rozród ludzi zmniejszył populację innych istot. Człowiek w swych potrzebach zabrnął tak daleko, że wpłynął na wszystko, na co było można. Na życie osła. Na życie pszczoły. Na życie wieloryba. Na swoje życie. Ludzie są wyżsi, sprawniejsi, zasobniejsi, niespokojni i głupsi. Za to wszystko teraz świat odbierze zapłatę. I nic nie da mamienie się mitem tysiącletniej cywilizacji. Ta cywilizacja zachłanności, głupoty, ślepoty i sukcesu właśnie kończy swój bieg. Przyszłość świata przypominać będzie polowanie bezprzykładnego pana, dominatora wszystkich zmiennych tworów na głupie i małe istoty czyli ludzi. Panem tym jest czas. Czas na Zmiany!
Jarosław M. Gruzla
fot.


Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010
Smak teraz, Elbląg 2003
Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2026  Fundacja Literatury w Internecie