Jarosław M. Gruzla
Author's log
September 2019
2019-09-01 14:05
[Wizje a nauka] W perspektywie naukowej wizje przyszłości mają szerokie zastosowanie. Gdyby nie wizjonerska działalność takich naukowców jak Albert Einstein, Alfred Nobel czy Maria Curie to nasz świat wyglądałby inaczej. Wielu badaczy po prostu intuicyjne talenty rozwija na gruncie nauk, stosując metodologię i procedury właściwe dla ich dyscyplin. Jednak, co wówczas kiedy wizje dotyczą przeszłości i przyszłości, są bardziej lub mniej konkretne i spełniają się w stosunku do konkretnych ludzi czy przedsięwzięć? Wówczas dopiero mamy do czynienia z problemem natury naukowej! Dlatego też nauka takimi problemami... się nie zajmuje. Mimo to właśnie wizje przeszłości i przyszłości mogą łączyć się w tu-i-teraz i wyjaśniać nam wiele, mogą mówić bardzo dużo o alternatywach rozwoju jednostek i wspólnot. To tak trudny temat, iż najlepiej zobrazować go przykładami. Kobieta o dużych ambicjach w wieku najbardziej twórczym dla człowieka osiąga sukces i wygrywa konkurs na zarządzanie instytucją zajmującą się edukacją. Nikt wówczas nie patrzy z tych, którzy powołali ją na to stanowisko, że sypią się artykuły w prasie, iż była mocno przeciętnym specjalistą w dotychczasowej placówce. Procedury po prostu tego nie przewidują. Jej projekt został wybrany i wygrał z propozycją konkurenta, a do tego kobieta miała ukończone studia zarządzania w swojej specjalności. Dopiero po kilku latach okazało się jaki styl zarządzania ją interesuje. Dlaczego taki? A to wyjaśniają wizje przeszłości. W poprzednich wcieleniach jej dusza wybierała wcielenia kontestacyjne. Krytykowała zwłaszcza ludzi bardziej doświadczonych i mądrych, co wyżłobiło w jej podświadomym magazynie wspomnień mocne "koleiny" konfliktu pomiędzy krytykanctwem, a rywalizacją czy aspiracjami do kierowania bardziej kompetentnymi od siebie. Oprócz tego powtarzała wcielenia w obrębie struktur opresyjnych w systemie społecznym. Dlatego w swojej instytucji tworzy sprawny system kontroli i wymuszeń, którym zarządza zza "kotary" swojego gabinetu. Wszystko działa po jej myśli do czasu..., kiedy nagle zdarza się nieprzypadkowy przypadek, dzięki kóremu to wydarzeniu jest szansa na zmianę wizji przyszłości instytucji oraz wspólnoty specjalistów w niej pracujących. Dawny "zakład karny" Big Brothera może zamienić się w placówkę wychowawczą? Nie. Chodzi o dom, bo w szkole młodzież spędza sporą część swojego życia. A dom ma mieć domową atmosferę czyli tchnąć właściwym poziomem życia, pracy, nauczania, wychowania czy wizji przyszłości ludzi z nią związanych. To trudno nawet objąć jakąkolwiek wizją, natomiast wiadomo, iż "złych owoców dobre drzewo wydawać nie może". A co z naszą bohaterką? Wyłączenie z pracy w wyniku nagłego załamania psychicznego? A może utrata pracy na stałe czy choćby na 5 lat? Bycie nikim jej się nie spodoba na pewno poza tym, chęć bycia kimś była u niej mocno pobudzana przez fakt, iż mąż to wcielenie jej poprzedniego podwładnego (klawisza) z więzienia z XVIII-sto wiecznej Francji, który obecnie jest prokuratorem i "dyktatorem-jedynowładcą" ogniska domowego. A to nie wróży dobrze, bo odpłata karmiczna w formie bycia na karierowiczowskim aucie może nie wystarczyć. Więc, co może się wydarzyć w perspektywie roku? Oto jest pytanie? Najlepszą odpłatą jest następne życie. To najprawdziwsza nauka i żaden naukowiec nie tylko tego nie przewidzi, ale nie będzie mógł tego podwarzyć, ponieważ taka myśl mu nawet nie zaświta. Nieprawdaż? Ale czy takie wizje mogą czegokolwiek dowodzić? Dowodami zajmują się naukowcy. A ponieważ wizje życia jednostek, a nawet wspólnot nie są dowodami naukowymi, więc nie zajmujmy się tym, czego mogą one dowodzić, ale czy się spełnią. Na to jednak trzeba poczekać chyba. A tak na marginesie: "oko za oko" - to sprawiedliwość wg prawa przyczyny i skutku? Tak bywa, ale nie jest to prosty mechanizm. Karma to gra intencji czyli jeżeli ktoś czuje się winny to kara jest nieunikniona. Zasługuje na nią za swoje czyny i egoistyczne intencje (wszak zaniechanie zbadania jakiejkolwiek sprawy rzetelnie i skupienie się na ochronie "własnego tyłka" tym jest). "Ząb za ząb" albo raczej "praca za pracę" - to jest wypłata wszechświata. Nieuchronna i sprawiedliwa spłata kredytu z długu zaciągniętego 5 lat temu. Eeee, to przypadek - ktoś powie. I to wcale nie wyznawca kazualizmu, lecz głupio-mądrej racjonalistycznej wizji życia. A, tak po prostu działa wszystko: akcja-reakcja-rereakcja... itd. I tak zawsze i wszędzie - i tylko dzięki temu przykładowi mogłeś to zobaczyć. Widzisz to? Fakt nie jesteś zółwiem, żyjesz najwyżej połowę tego, co on. A szkoda. (WYPISY WYZWOLENIA 38)
Nie-nieuchronność
fot.


Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010
smak teraz, Elbląg 2003
Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998


Od maja 2010 r. do nabycia w krakowskim Wydawnictwie Miniatura (http://www.miniatura.info.pl/) jest najnowsza książka poetycka pt. Wersety o Nieograniczoności. Starsze książki: Kolej transsyberyjska i Smak teraz są do nabycia u autora.




Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2019  Fundacja Literatury w Internecie