Krystyna Dąbrowska
Krzysztof Lisowski "Biuro podróży poetyckich", "Twórczość" 2007, nr 6
W coraz wyraziściej rozwijającej się serii nowa poezja polska Wydawnictwa Zielona Sowa pojawia się debiut wielostronnie utalentowanej warszawianki, Krystyny Dąbrowskiej (rocznik 1979) - poetki, graficzki, tłumaczki W.C. Williamsa i D. Walcotta, autorki słuchowisk radiowych.

Jej pierwsza książka rekomendowana jest przez Piotra Matywieckiego, który w paru słowach na czwartej stronie okładki nie stara się niczego udowadniać, za to mądrze wskazuje, wyobraża sobie, zapowiada możliwości młodej twórczyni, wyraża radosne zdziwienie z zaistnienia tak wyraźnie ustawionego głosu i szacunek dla talentu: wydobywania niezwykłości ze zjawisk powszednich.

"Z tych wierszy mówi osoba ciekawa, dokąd poprowadzi ją własna wolność" - a znaczyć to może nie tylko twórczą samoświadomość, niezły warsztat, ale przede wszystkim to, co cechuje dobrego poetę: zmysł wolności i niekonieczności, bezinteresowne zainteresowanie dla życia i świata.

Tom nosi tytuł BIURO PODRÓŻY, czytelnik znajdzie na końcu książki wiersz tak samo nazwany, może jeden z najlepszych. Zaczyna się i kończy następująco:

Jestem biurem podróży dla umarłych
Organizuję im przeloty do snów żywych.
[...]

Takie wypadki to stres i wyzwanie
dla mnie, małego biura o dużych ambicjach -
bo chociaż nie mam wstępu ani do świata zmarłych
ani do cudzych snów
dzięki mnie się spotykają.

Już starożytni (powtarza to po nich m.in. Tadeusz Różewicz) twierdzili, że jesteśmy "domkami dla umarłych", nasza pamięć - do czasu - podtrzymuje ich istnienie, przytrzymuje w coraz bardziej znikliwym bytowaniu.

Dąbrowska jest jeszcze śmielsza (choć mamy do czynienia z pewnego rodzaju poważnym żartem lirycznym), bo twierdzi, że poeta jest kimś w rodzaju pośrednika między światami, dziwnego mediatora, dzięki któremu w snach żywych pojawiają się ludzie dawni, bohaterowie przeszłości.

Dlaczego? Dlatego może, że poeta w swoich skondensowanych, wyrazistych tekstach przypomina często o tamtych istnieniach. Funkcjonują one tam, w rzeczywistości słów i zatrzymanych obrazów, "realnie", bytują oczywiście, nie wywołują zdziwienia ani strachu swoim pojawieniem się.

Czym zajmuje się biuro podróży? Przygotowaniem do zmiany miejsca pobytu, pośrednictwem, "szkoleniem" wędrowców do wędrowania, przekazywaniem pożytecznych informacji. Jakiż powinien być taki podróżnik? Gotowy do drogi, czyli dobrze poinformowany, ciekawy tego, co zoczy, chętny do nawiązywania kontaktów tam, dokąd się wybiera, spostrzegawczy.

I do tego właśnie większością swoich wierszy przygotowuje nas Dąbrowska. Przede wszystkim uczy osobliwego, intensywnego, ale i "cząstkowego" postrzegania świata. Dopiero z tych detali, obserwowanych z dnia na dzień, powstanie cały obraz, ułożą się puzzle świata:

Parterowe okna wzdłuż ulicy
Bez przerwy coś się w nich dzieje
Wczoraj w jednym zdarzył się róg szafy
W drugim mały krzyż nad tapczanem
[...]
Okno obok wciąż nie może się otrząsnąć
Z ręki sięgającej po plaster arbuza
W następnym jakby się zanosi na człowieka
Który po drugiej stronie jezdni stoi na przystanku
("Parterowe okna")

Niezwykłość spoglądania na rzeczywistość polega u tej poetki na tym, że nie tylko widzi szczegóły, koncentruje się na małych przestrzeniach, ale i potrafi wyobrazić sobie niejako możliwą przyszłość tych obrazów, to, do czego zmierzają, jaki im ostatecznie grozi układ elementów, jakie piękno potrafią zapowiedzieć.

Sprzymierza się tu wyraźnie zmysł "plastyczny", zaprawa ręki tego, kto świadomie posługuje się piórkiem, pędzlem czy aparatem fotograficznym, i zmysł obserwacji uczestniczącej liryka. Suma tych dostrzeżeń-doświadczeń osobliwie przekształca dostępną nam przestrzeń, ukazuje, że świat bywa przestrzenią nieprzewidywalności, niespodzianki. Poeta zaś ma przyjemność/możliwość uważnego wpatrzenia się w rzecz, maksymalnego nieraz przybliżenia do przedmiotu opisu.

Taka postawa zachęca do uczestniczenia w mądrej zabawie w niespodziewane skutki obserwacji, w otwarcie na inność, w afirmację mniej dostrzeganych form międzyludzkiego kontaktu, osobowej ekspresji, natury znaków dawanych przez codzienne życie.

Jeśli zwrócimy przy lekturze uwagę na osoby pojawiające się w tych poetyckich błyskach rzeczywistości, obrazach i scenach, okaże się, że często i z powodzeniem portretowane są kobiety - dziewczynki i staruszki, autorka, jej mama; ich dramaty i radości, światło ich oczu i mrok duszy, nieszczęścia i ciemne gniewy, niepojednanie, smutek, ale i śmiech, triumf, kunszt "poprawiania urody", śmiałe piękno.

Gdyby traktować te wiersze jak dzieła plastyczne, jak obrazy, dałoby się ułożyć je w trzy-cztery cykle tematyczne: portrety innych, autoportrety, martwe natury, chłodne pejzaże miasta (z motywem obrotowych drzwi, portierów, barów, stanowiących dla anonimowego przechodnia namiastkę domu).

Te wiersze to piękna i nierzadko błyskotliwa laudacja wyobraźni i spostrzegawczości. I sztuki sztuk: fantazji.

Krzysztof Lisowski
Krystyna Dąbrowska "Biuro podróży"
Krystyna Dąbrowska
fot.


"Biuro podróży", 2006
"Białe krzesła", 2012
"Czas i przesłona", 2014




Versopolis:
http://www.versopo...

Wiersze na stronie Instytutu Goethego:
https://www.goethe...

Wiersze w "Dwutygodniku":
http://www.dwutygo...
http://www.dwutygo...

Wywiad w "Tygodniku Powszechnym":
https://www.tygodn...

Wywiad o literaturze, życiu duchowym i iPadzie:
http://www.literat...

"Pamięć i śnienie" - o chińskim poecie Duo Duo:
http://kulturalibe...


Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie