Ewa Glińska
Obcy
Obce ciało w światłach jarzeniówek

rozerwało mnie na pół.

Pierwsza wybuchła macica.

Patrzyłam na płeć rozdartą na strzępy.

Tak bardzo chciałam ocaleć.

Tak bardzo chciałam wybiec z sali i krzyknąć: „z drogi!”

Tymczasem leżałam bez ruchu;

zbezczeszczona

czekałam, aż się zrosnę,

zmatowieję.
 Spleen
 Piętno
 Płeć
 Oko
 Zima
 Tkaczka
Ewa Glińska
fot.








Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie