Arkadiusz Kremza
helios
Bez kwitów na wysokie teorie.
Bez kwitków na niskie. Dwie

planety zamiast piersi sąsiadki
będącej nagle sercem słonecznego
układu tej ulicy. Więzi na pokojach

te wszystkie szlachetne pierwiastki
bliźniaczka mojej kamienicy. Teraz
puszczam sąsiadce dyskretne kometki.

Ostrożnie jak choinkę w oczach
ją rozbieram. Coś strzela w powietrzu.
Meteor jaskółki zwiastując deszcz

ten krótki dystans zadziera. Słońce staje
za kominem. Woda pokrywa wszystko.
I wszystko w tej cieczy brodzi.

Bez kwitów na wysokie teorie.
Bez kwitków na niskie. Nowy
układ błysnął i cicho podchodzi.
 Zarzut
 O S D
Arek Kremza
fot. Czechy








Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2017  Fundacja Literatury w Internecie