Anna Piwkowska
H2O7
Kto to jest?
Zbudowany z tak dziwnych cząstek
o nieprawdopodobnym wzorze chemicznym
a jednak istnieje?
Na pewno jest z wody.
Z kropel przejrzystych i ciężkich jak łza,
z mulistych przypływów i bryzy wilgotnej
z lat
tak odległych jak wiązy w ciemnościach za oknem,
jak wiatr.
Gdyby przełożyć to na prostą metaforę
dziki Kaliban zmaga się w nim z posłusznymi duchami Prospera
i spada mu słupek rtęci równając do zera,
które wszak nie istnieje.
Jest tylko bardziej minus lub bardziej plus
co jednak zawsze pozostawia nadzieję.
Kto to jest?
Budzi ptaki o świcie, tak jakby świt
był czymś oczywistym, a jednak
czy ktoś uchwycił moment przedświtu,
albo w przededniu
jakiegoś wydarzenia o kosmicznej wadze
zatrzymał się na chwilę?
Zrobił choćby głupią fotografię,
albo zapisał w dzienniku, że zaraz zmieni się świat?
Nie, zawsze w niewiedzy łapiemy motyle,
kłócimy się, albo nieuważnie okiem przesuwamy
po martwych przedmiotach.
Machamy ręką do kogoś
kto właśnie zniknął za rogiem, zajęci
kupowaniem guzików, lub firanek
z prostacką wiarą, że jednak się kręci,
ale czy uchwyci ktoś moment
gdy klucz w dziurce wszechświata powoli zasunie ten zamek?
Kto to jest?
W rytmie i rymie, w języku,
w preludiach i scherzach?
Tak, być może
kocham go, kocham,
ale jego przecież być nie może.

 PO!
 POCIĄG
Anna Piwkowska - niebieski szal
fot.








Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2017  Fundacja Literatury w Internecie