Tomasz Hrynacz
Upiory
Aby upchać, zmiąć, mruczę.
A jednak ogień pieśni powoli
oddala się. Już nic nowego nie

trzyma się tej wiązanki mowy.
Wędzidło głosu nie prowadzi,
choć język jak zawsze podległy

wierze. Co było, ubyło z nas,
skamieniało. W oddechu słów
chropawa masa, bruzdy zdań.

Przerębel potknięć i spóźnień.
Opowiedz się, gdzie leży granica
zdrady, za którą niepokalana

jest tylko mowa zwierząt.
Kto za, a kto przeciw?
Tomasz Hrynacz
fot. Tadeusz Szarwaryn


"Zwrot o bliskość", Kraków 1997
"Partycje oraz 20 innych wierszy miłosnych", Sopot 1999
"Rebelia", Wrocław 2001
"Prędka przędza", Szczecin 2010
"Przedmowa do 5 smaków, Szczecin 2013


Najnowsze wiersze:
"Helikopter" 11/2015
"Fraza" 3/2015
"Odra" 12/2015
"Twórczość" 12/2015
"Topos" 6/12




Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2017  Fundacja Literatury w Internecie