Jarosław M. Gruzla
 << 1
2 3
4
5
6
7
8
9
>> PIEŚNI WIDZENIA
bezczasowego cyklu zmienności.
Pokłon temu, od którego bezpoczątkowe pola mocy
biorą pradawne początki poza przestrzenią i czasem.
Pokłon pozostającemu poza zasłonami iluzji i gry,
który jedynotworzący bezwarunkową grę jej nie współtworzy.
Pokłon temu jedynoistniejącemu poza wszelkim tworzeniem,
którego nie może dotknąć pustość, której jest esencją.
Pokłon niesklasyfikowanemu w żadnej znanej konwencji,
który wyłamuje się najsubtelniejszym logicznym paradygmatom.
Pokłon!
Pokłoń się, bo w konwencjonalnym umyśle, którym trwasz w świecie,
nie odnajdziesz słów do nazwania przekraczającego wszystko i wszystkich.
Pokłoń się, bo w niemających treści wszystkich pokoi luster umysłu,
nie uzyskasz żadnego punktu odniesienia, by nazwać to i przekształcić.
Pokłoń się, bo na drodze do tej wiedzy stoi iluzja ego i ty,
który patrzysz przez pryzmaty, w pryzmacie ukrytych znaczeń.
Pokłoń się, bo na ścieżce poszukiwać możesz tylko jednego – siebie,
który patrzy na siebie, odkrywając wszędzie ukryty obraz ja.
Pokłoń się, bo nie uznajesz niczego poza wszechwładnym bytem,
który rozpada się w mgnieniu chwil, które uśmiercają ten obraz.
Pokłoń się, bo nie możesz zrozumieć tego, co umyka twoim zmysłom,
które korzystają z zawodnego aparatu z zawodnym oprzyrządowaniem.
Pokłon!
Licz na to, że znajdziesz drogę, że poczujesz tło znaczeń,
że w pokoju luster znajdziesz to właściwe – ponad ja.
Licz na to, że odnajdziesz obraz pod obrazem, którym wesprzesz
tak długo w chwili spokoju treść, że zrozumiesz poza.
Licz na to, że nie doświadczywszy przejścia na drugi brzeg,
przejdziesz tam suchą stopą i doznasz niejednego olśnienia.
Licz na to!
Pokłoń się!
Pokłoń się w sobie, dla siebie, przez siebie – poza sobie.
Pokłoń się temu, który nie buduje, nie tworzy – nie ja.
Pokłoń się!
Pokłon nauczycielom wszystkich czasów:
hołd dla Kapili,
hołd Patańdźalemu,
hołd dla Siddharthy Gautamy,
hołd dla Tapi Hritsy Gnum Sandźiu,
hołd dla Wajroczany,
hołd dla Congkaphy,
hołd dla Mandziuśrimitry,
hołd dla Maitrei,
hołd dla Wasubandu,
hołd dla Wjasy,
hołd dla Pańćasiki.
Pokłon czystym przekazom pradawnego prawa:
pokłon upaniszadom,
pokłon nikajom,
pokłon sutrom,
pokłon karikom,
pokłon mantrom.
Dla rozbieganego umysłu nauki są jak lek w chorobie.
Dla nieczułego serca pełne oddanie jest jak dźwięk, który budzi.
Dla zagubionego okrętu światło latarni jest jak koło ratunkowe.
Dla człowieka, który zapomniał kim jest człowiek nauki są jak otrzeźwienie.
Dla świata, który stanął na krawędzi nauczyciel jest jak tratwa.
Nie licz na to, iż zmieni się twoje postrzeganie świata.
Nie licz na to, iż staniesz się kimś światlejszym od siebie.
Nie licz na to, iż zdmuchniesz od razu wszystkie ograniczenia.
Nie licz na to, że nie umrzesz bez tej jednej szansy.
Nie licz na to, że ty sam kiedyś przyznasz sobie rację.
Nie licz na to, że wszyscy postąpią dokładnie tak samo.
Pokłon!
Wszechsłowo dociera do jednego ze światów,
w którym rozpoznać jego plany nie jest łatwo.
Pokłon!
Wszechlitera wskazuje w tym świecie treść,
którą zrozumie tylko tysięczny z każdego mieszkańca domu.
Pokłon!
Wszechjęzyk wyjaśnia wszystko, co potrzebne do naturalnej egzystencji,
która jest tak zapomniana w tym ułomnym świecie.
Pokłoń się!
Pokłoń się we wszystkich kierunkach tej chwili,
w której możesz dotknąć swoim umysłem To.
Pokłoń się we wszystkich czasach tej chwili,
która sprawia, że nie poznawszy znasz To.
Pokłoń się we wszystkich punktach odniesienia,
bo nie mogąc zrozumieć tego procesu trwasz przed obliczem To.
Pokłoń się we wszystkich właściwych konwencjach,
bo tylko pokłon wzbudzi miraż szacunku do To.
Pokłoń się we wszystkich wyobrażonych formułach,
bo kiedy świat śni możesz znać prawdę To.
Pokłoń się we wszystkich iluzorycznych formach,
bo kiedy święci budują ołtarze możesz czcić To,
Pokłoń się we wszystkich znanych i zapomnianych kulturach,
które próbowały wyjaśnić wiele, nie przeczuwając nawet To.
Pokłoń się we wszystkich skrajnych i wynaturzonych znakach,
które nie oddają prostoty potęgi i tryumfu To.
Pokłoń się we wszystkich obszarach tego świata,
by czcić nagi i czysty fakt istnienia To.
Pokłoń się we wszystkich dziedzinach nauk.
którymi ten świat mami sam siebie, zakrywając To.
Pokłoń się we wszystkich znanych systemach praw,
które są odbiciem niedoskonałości świata bez To.
Pokłoń się we wszystkich najświętszych modlitwach,
które nie mogą uchwycić delikatności i subtelności To.
Pokłoń się we wszystkich systemach społecznych,
które omijają prawdę To, skazując się na śmierć i rozpad.
Pokłoń się we wszystkich stworzonych światach,
którymi człowiek próbuje zapełnić życie bez To.
Pokłoń się po tysiąckroć!
Las pod miastem Morąg, 22.04.2021 roku
Pieśń trzech poruszeń
Pozwól, że udzielę ci trzech wyjaśnień.
I
Wszystko, co czujesz wynika z tego, że istniejesz.
Na poziomie ciała to jest wtedy, gdy jesteś
 << 1
2 3
4
5
6
7
8
9
>>Pokłon temu, od którego bezpoczątkowe pola mocy
biorą pradawne początki poza przestrzenią i czasem.
Pokłon pozostającemu poza zasłonami iluzji i gry,
który jedynotworzący bezwarunkową grę jej nie współtworzy.
Pokłon temu jedynoistniejącemu poza wszelkim tworzeniem,
którego nie może dotknąć pustość, której jest esencją.
Pokłon niesklasyfikowanemu w żadnej znanej konwencji,
który wyłamuje się najsubtelniejszym logicznym paradygmatom.
Pokłon!
Pokłoń się, bo w konwencjonalnym umyśle, którym trwasz w świecie,
nie odnajdziesz słów do nazwania przekraczającego wszystko i wszystkich.
Pokłoń się, bo w niemających treści wszystkich pokoi luster umysłu,
nie uzyskasz żadnego punktu odniesienia, by nazwać to i przekształcić.
Pokłoń się, bo na drodze do tej wiedzy stoi iluzja ego i ty,
który patrzysz przez pryzmaty, w pryzmacie ukrytych znaczeń.
Pokłoń się, bo na ścieżce poszukiwać możesz tylko jednego – siebie,
który patrzy na siebie, odkrywając wszędzie ukryty obraz ja.
Pokłoń się, bo nie uznajesz niczego poza wszechwładnym bytem,
który rozpada się w mgnieniu chwil, które uśmiercają ten obraz.
Pokłoń się, bo nie możesz zrozumieć tego, co umyka twoim zmysłom,
które korzystają z zawodnego aparatu z zawodnym oprzyrządowaniem.
Pokłon!
Licz na to, że znajdziesz drogę, że poczujesz tło znaczeń,
że w pokoju luster znajdziesz to właściwe – ponad ja.
Licz na to, że odnajdziesz obraz pod obrazem, którym wesprzesz
tak długo w chwili spokoju treść, że zrozumiesz poza.
Licz na to, że nie doświadczywszy przejścia na drugi brzeg,
przejdziesz tam suchą stopą i doznasz niejednego olśnienia.
Licz na to!
Pokłoń się!
Pokłoń się w sobie, dla siebie, przez siebie – poza sobie.
Pokłoń się temu, który nie buduje, nie tworzy – nie ja.
Pokłoń się!
Pokłon nauczycielom wszystkich czasów:
hołd dla Kapili,
hołd Patańdźalemu,
hołd dla Siddharthy Gautamy,
hołd dla Tapi Hritsy Gnum Sandźiu,
hołd dla Wajroczany,
hołd dla Congkaphy,
hołd dla Mandziuśrimitry,
hołd dla Maitrei,
hołd dla Wasubandu,
hołd dla Wjasy,
hołd dla Pańćasiki.
Pokłon czystym przekazom pradawnego prawa:
pokłon upaniszadom,
pokłon nikajom,
pokłon sutrom,
pokłon karikom,
pokłon mantrom.
Dla rozbieganego umysłu nauki są jak lek w chorobie.
Dla nieczułego serca pełne oddanie jest jak dźwięk, który budzi.
Dla zagubionego okrętu światło latarni jest jak koło ratunkowe.
Dla człowieka, który zapomniał kim jest człowiek nauki są jak otrzeźwienie.
Dla świata, który stanął na krawędzi nauczyciel jest jak tratwa.
Nie licz na to, iż zmieni się twoje postrzeganie świata.
Nie licz na to, iż staniesz się kimś światlejszym od siebie.
Nie licz na to, iż zdmuchniesz od razu wszystkie ograniczenia.
Nie licz na to, że nie umrzesz bez tej jednej szansy.
Nie licz na to, że ty sam kiedyś przyznasz sobie rację.
Nie licz na to, że wszyscy postąpią dokładnie tak samo.
Pokłon!
Wszechsłowo dociera do jednego ze światów,
w którym rozpoznać jego plany nie jest łatwo.
Pokłon!
Wszechlitera wskazuje w tym świecie treść,
którą zrozumie tylko tysięczny z każdego mieszkańca domu.
Pokłon!
Wszechjęzyk wyjaśnia wszystko, co potrzebne do naturalnej egzystencji,
która jest tak zapomniana w tym ułomnym świecie.
Pokłoń się!
Pokłoń się we wszystkich kierunkach tej chwili,
w której możesz dotknąć swoim umysłem To.
Pokłoń się we wszystkich czasach tej chwili,
która sprawia, że nie poznawszy znasz To.
Pokłoń się we wszystkich punktach odniesienia,
bo nie mogąc zrozumieć tego procesu trwasz przed obliczem To.
Pokłoń się we wszystkich właściwych konwencjach,
bo tylko pokłon wzbudzi miraż szacunku do To.
Pokłoń się we wszystkich wyobrażonych formułach,
bo kiedy świat śni możesz znać prawdę To.
Pokłoń się we wszystkich iluzorycznych formach,
bo kiedy święci budują ołtarze możesz czcić To,
Pokłoń się we wszystkich znanych i zapomnianych kulturach,
które próbowały wyjaśnić wiele, nie przeczuwając nawet To.
Pokłoń się we wszystkich skrajnych i wynaturzonych znakach,
które nie oddają prostoty potęgi i tryumfu To.
Pokłoń się we wszystkich obszarach tego świata,
by czcić nagi i czysty fakt istnienia To.
Pokłoń się we wszystkich dziedzinach nauk.
którymi ten świat mami sam siebie, zakrywając To.
Pokłoń się we wszystkich znanych systemach praw,
które są odbiciem niedoskonałości świata bez To.
Pokłoń się we wszystkich najświętszych modlitwach,
które nie mogą uchwycić delikatności i subtelności To.
Pokłoń się we wszystkich systemach społecznych,
które omijają prawdę To, skazując się na śmierć i rozpad.
Pokłoń się we wszystkich stworzonych światach,
którymi człowiek próbuje zapełnić życie bez To.
Pokłoń się po tysiąckroć!
Las pod miastem Morąg, 22.04.2021 roku
Pieśń trzech poruszeń
Pozwól, że udzielę ci trzech wyjaśnień.
I
Wszystko, co czujesz wynika z tego, że istniejesz.
Na poziomie ciała to jest wtedy, gdy jesteś
♦ Słowa
♦ Słowa

Jarosław M. Gruzla
fot.
fot.

Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010

Smak teraz, Elbląg 2003

Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998



