Maciej Melecki
WĘZEŁ RAC



Pionki, roszady, pola i ruchy w każdą stronę naraz. Tyle zostaje po tej
Przesiadce w kręty odmęt toru, w tym obrotowym paśmie zamazania,
Kasującym podziały między wychodzącymi a wchodzącymi, owej cebuli,
Którą nagle obierasz w szpagacie, do którego zmusza cię konieczność
Spędzenia tego naderwanego popołudnia na niczym innym, więc chyżo
Nawiedzasz się tą bezkresną partią bezliku strat, odwiedzasz samego
Siebie sprzed trzydziestu pięciu lat, i na tej osi rośniesz w dół. Poniżej

Zera, poniżej stopnia każdej oczywistości, w tym przeciążonym opadaniu
W złogi wszelkich koryt, złupionych jak dziecięce pokoje, nie skracając
Przy tym żadnej odległości między szczeblami, tymi żerdziami zjeżonych
Stanów lewitacji, jak w żelatynowej zawiesinie, płochym dygocie bladych
Dreszczy, rozsypany niczym pęk bierek, jesteś postradanym rzutem, kulą
Tej spuchłej kostki. Oto bezwzględne racje rac, głuchych pęknięć wyrażanych
W idiolekcie skaz, sondowanych w oczach niczym błędny traf. Żyje się bowiem

W węźle długim jak rozpięty nad przepaścią drut. Ciasno spadając, raźnie
Czekając na innych, w osobnych przeplotach, wychodząc na to samo szkliste
Dno, w pokawałkowanym wymiarze pionowego spełzania, osypywaniu
Przewlekle stałym.Wyszliśmy ledwie z lasu, mając za sobą zbocze
Pokonanej stromo odległości, by trafić wprost w metronom burzy. Jedynym
Tedy pomiarem tego czasu jest wypukła różnica między piorunem
A grzmotem. Jedynym też tego odcinkiem, przez który musisz przejść,

Nierażony tym razem. Zmięty żagiel tej części ziemi, kraciasta okolica,
W kącie wiaty przystanku przy drodze prowadzącej na styk trzech krajów,
W trójkącie tego pustego oka, nieopodal zagrody dla świń, przy trzech
Obeliskach, prażone kiełbaski, podwójny piknik nad przepadłą skałą. Huk
Po rozłupanej czaszce nieba. Skośne dachy na łódkach swych więźb. Garaż
Otwarty jak grota, gdzie chronimy się jakby już do końca żywota. Pokruszona
Pięść, odgrzebany hak. Supeł, w który cię zawiązano, jak szrama przyszłych dat.
 MAŹ
Maciej Melecki
fot.


Bermudzkie historie
Maciej Melecki, Zawsze wszędzie indziej (Wybór wierszy 1995-2005), wyd. Portret, Olsztyn, 2008
Maciej Melecki, Przester, wyd. WBPiCK, Poznań, 2009
Pola toku (WBPiCAK, Poznań, 2013






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2017  Fundacja Literatury w Internecie