Wojciech Giedrys
Mijanie
Mijamy się co dzień na tysiące sposobów,
Ciało A odbija się od ciała B, ciało
A zostaje w spoczynku, ciało B rusza.

Wschody, zachody, schody i do telefonu,
W słuchawce głos, za chwilę, co kupić, no śmiało.
Okna się kurczą od wieczoru, nie chcę zmuszać

Cię do kolacji przy telewizorze, znowu,
Ja mam teraz obiad, tak, tak, cały dzień lało,
Oczy ci się kleją, pamiętaj, będzie burza.
 Katedra
Wojciech Giedrys
fot. Joanna Giedrys


Ścielenie i grzebanie, wyd. Mamiko, Nowa Ruda 2004, 32 s.






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie