Wojciech Giedrys
Gładzenie grzechów


Rosnę i nigdy nie dorastam, wszystko coraz
Bliżej, nigdy blisko. Złośliwość słów ma coś ze

Złośliwości dziecka. Szczerzy się życie szczerze.
Szczyty wszystkie się gładzą i gładzą się grzechy

Pod opuszkami, ale blizny zostają na
Całym ciele, układają się w konstelacje

Nie-do-prze-ba-cze-nia, lekkie pod łopatkami,
Śmiertelne gdzieś na wysokości przepony.
 Katedra
 Mijanie
Wojciech Giedrys
fot. Joanna Giedrys


Ścielenie i grzebanie, wyd. Mamiko, Nowa Ruda 2004, 32 s.






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie