Jarosław M. Gruzla
1 2
3
4
5
6
>> WIZJA TAPIHRITSY
IV Świat Tapihritsy
A)
199. Świat zatopi się w otchłani, której nie ograniczy nikt, kto ma ciało z istot cielesnych; ten świat wyda wojnę temu, czym był sam uczyniony ręką ludzką i nikt pośród ludzi nie zatrzyma biegu dziejów.
200. Świat zatopi się w cierpieniu, którego nikt nie zliczy i wszyscy ludzie doświadczą śmierci swoich pobratymców tak, jak świat doświadcza śmierci w dziele ludzi.
201. Świat zatopi się w ludzkich odchodach, którymi staną się w całości ciała tych ludzi, którzy tak bardzo nienawidzili siebie pośród swoich, prowadząc innych drogą nienawiści do ludzi, istot i świata.
202. Świat zatopi się w ciszy odosobnienia, dając świadectwo upadku cywilizacji człowieka wobec mocy Ziemi; ten świat ludzi nie przemoży duszy potężnego tworu-domu, który żyje życiem pośród światów tak, jak żyje, dając życie istotom Ziemi.
203. Świat zatopi się w iluzji i micie, który pochłonie miliony w milionach istot ludzkich, by już nigdy twór-dom Ziemi nie stał się zabawką w rękach małych ludzi; ten świat nic nie musi sobą zaświadczać, bo jest, jak zamknięcie-konserwa dla wszystkiego, co żyje.
204. Świat zatopi się w sobie samym, stając się widownią strachu, omamienia, śmierci, ludzkich tragedii i wszystkiego, czego ludzie nie mogliby nie dać innym istotom i światu, tworząc zamknięcie-konserwę sobie, istotom, światu i innym, którzy spoglądają na nich; ten świat zniknie niczym bańka na powierzchni wody, nigdy już nie mamiąc swoim złudnym blaskiem.
205. Świat zatopi się we łzach, które popłyną, jak rzeki spływające z gór wartkim nurtem, zabierając ze sobą ludzkie małości wystawione na jarmarku tego, co zakryte; ten świat, który nic już z siebie nie da nikomu będzie obrazem wielkości tych, którzy odnajdą swoją drogę do Tego-Którego-Nie-Ma.
206. Świat zatopi się w ludzkim oddaniu dla obrazów tego świata dla Tego-Którego-Nie-Ma, czyniąc przestrzeń dla tego, co czyste w swej czystości pośród świata ułudy, biedy, małości i straganiarskich sztuczek; ten świat odejdzie wtedy od tego, czym był dotąd w swoim pędzie do mnożenia rzeczy, tworząc przestrzeń czystości w ludzkich umysłach i umyśle tworze-domu Ziemi.
207. Świat zatopi się w czystym, przejrzystym doznaniu siebie prawdziwego, którym nigdy nie był, tocząc bój z obrazem kultywowanym od tysięcy lat przez twory-domy wszystkich wspólnot ludzi na tworze-domu tej Ziemi pośród świata; ten świat da sobie odetchnąć w lekkości, której nikt wtedy nie poznał, czekając na ożywczy wiatr ze szczytu tych, którzy obserwują ten świat beznamiętnie.
208. Świat zatopi się w ludzkim omamieniu wszystkimi, dotychczasowymi obrazami, które teraz uwolnią się z wszystkich umysłów ludzi tego świata; ten świat nigdy dotąd, nie będąc w swej głupocie, małości, zepsuciu i zgniliźnie taki hardy stał się nagle promienisty, wyzuty z przeszłości, lekki i otwarty na to, co jest w nim samym.
209. Świat zatopi się we wszystkich ludzkich odchodach, które były treścią życia ludzi, które mamiło wielu pośród wielu na taką ilość wieków, że ludzie tego nie pamiętają; ten świat jest sobą sam zmęczony i potrzebuje wyczekać, kiedy stanie się czysty w swym przejrzystym obrazie.
210. Świat zatopi się w nicości tego, co dopiero było żywe, a teraz będzie obrazem demona pośród demonów, a ci, którzy staną się demonami już nigdy nie odnajdą drogi na ten świat; ten świat nigdy dotąd nie zaznał takiego upadku pośród swej małości, dając świadectwo siebie samego do ukazania oprócz plugastwa, zepsucia, demonicznych obrazów i ognia, który oczyszcza.
211. Świat zatopi się w ludzkich ekskrementach, które wypłyną z ludzi pośród zamknięcia-konserwy, jakiego świat nie widział pośród świata w tworze-domu Ziemi, który nie dał sobie rady z obrazem cierpienia, żalu, ułudy i wszelkich małości z ludzkich umysłów; ten świat doświadczy siebie samego na tyle, na ile pozwolą jemu samemu doświadczyć wszyscy ludzie w biedzie, lęku, cierpieniu, demonicznych odchodach oraz w oczyszczeniu.
212. Świat zatopi się w zamknięciu-konserwie największym pośród ludzkich dziejów, w których nigdy nie było tyle małości, ograniczeń, ciężaru i ludzkich łez pośród niekończącego się omamienia, jako obraz tych, którzy w demonach nienawiści kryli swoje serca; ten świat nigdy już więcej nie zawróci z drogi obranej przez ludzi w czasie kloacznych tańców tak pokracznych, że nikt ich nie uzna za święto.
213. Świat zatopi się w niewiedzy na przeciąg dwóch, do trzech miesięcy, będąc sam dla siebie przykładem upadku ukrytego pośród zadumy, modlitwy, oddawania hołdów, dziękczynień oraz ślubowań odrodzenia, przebudzenia i znalezienia drogi do siebie; ten świat będzie miał tyle z przeszłości ile wszystkie dotychczasowe twory-domy pośród świata w tworze-domu tej Ziemi i tego, co ludzie zapamiętali.
214. Świat zatopi się w mocy prześwietlenia ze szczytu tych, którzy obserwując to beznamiętnie prowadzą tych, którzy są im bliscy, oddając hołd prawdzie czystości Tego-Którego-Nie-Ma; ten świat w ich mocy oczyści swoje uwiądy tysięcy pokoleń dzięki jednemu z tych,
1 2
3
4
5
6
>>A)
199. Świat zatopi się w otchłani, której nie ograniczy nikt, kto ma ciało z istot cielesnych; ten świat wyda wojnę temu, czym był sam uczyniony ręką ludzką i nikt pośród ludzi nie zatrzyma biegu dziejów.
200. Świat zatopi się w cierpieniu, którego nikt nie zliczy i wszyscy ludzie doświadczą śmierci swoich pobratymców tak, jak świat doświadcza śmierci w dziele ludzi.
201. Świat zatopi się w ludzkich odchodach, którymi staną się w całości ciała tych ludzi, którzy tak bardzo nienawidzili siebie pośród swoich, prowadząc innych drogą nienawiści do ludzi, istot i świata.
202. Świat zatopi się w ciszy odosobnienia, dając świadectwo upadku cywilizacji człowieka wobec mocy Ziemi; ten świat ludzi nie przemoży duszy potężnego tworu-domu, który żyje życiem pośród światów tak, jak żyje, dając życie istotom Ziemi.
203. Świat zatopi się w iluzji i micie, który pochłonie miliony w milionach istot ludzkich, by już nigdy twór-dom Ziemi nie stał się zabawką w rękach małych ludzi; ten świat nic nie musi sobą zaświadczać, bo jest, jak zamknięcie-konserwa dla wszystkiego, co żyje.
204. Świat zatopi się w sobie samym, stając się widownią strachu, omamienia, śmierci, ludzkich tragedii i wszystkiego, czego ludzie nie mogliby nie dać innym istotom i światu, tworząc zamknięcie-konserwę sobie, istotom, światu i innym, którzy spoglądają na nich; ten świat zniknie niczym bańka na powierzchni wody, nigdy już nie mamiąc swoim złudnym blaskiem.
205. Świat zatopi się we łzach, które popłyną, jak rzeki spływające z gór wartkim nurtem, zabierając ze sobą ludzkie małości wystawione na jarmarku tego, co zakryte; ten świat, który nic już z siebie nie da nikomu będzie obrazem wielkości tych, którzy odnajdą swoją drogę do Tego-Którego-Nie-Ma.
206. Świat zatopi się w ludzkim oddaniu dla obrazów tego świata dla Tego-Którego-Nie-Ma, czyniąc przestrzeń dla tego, co czyste w swej czystości pośród świata ułudy, biedy, małości i straganiarskich sztuczek; ten świat odejdzie wtedy od tego, czym był dotąd w swoim pędzie do mnożenia rzeczy, tworząc przestrzeń czystości w ludzkich umysłach i umyśle tworze-domu Ziemi.
207. Świat zatopi się w czystym, przejrzystym doznaniu siebie prawdziwego, którym nigdy nie był, tocząc bój z obrazem kultywowanym od tysięcy lat przez twory-domy wszystkich wspólnot ludzi na tworze-domu tej Ziemi pośród świata; ten świat da sobie odetchnąć w lekkości, której nikt wtedy nie poznał, czekając na ożywczy wiatr ze szczytu tych, którzy obserwują ten świat beznamiętnie.
208. Świat zatopi się w ludzkim omamieniu wszystkimi, dotychczasowymi obrazami, które teraz uwolnią się z wszystkich umysłów ludzi tego świata; ten świat nigdy dotąd, nie będąc w swej głupocie, małości, zepsuciu i zgniliźnie taki hardy stał się nagle promienisty, wyzuty z przeszłości, lekki i otwarty na to, co jest w nim samym.
209. Świat zatopi się we wszystkich ludzkich odchodach, które były treścią życia ludzi, które mamiło wielu pośród wielu na taką ilość wieków, że ludzie tego nie pamiętają; ten świat jest sobą sam zmęczony i potrzebuje wyczekać, kiedy stanie się czysty w swym przejrzystym obrazie.
210. Świat zatopi się w nicości tego, co dopiero było żywe, a teraz będzie obrazem demona pośród demonów, a ci, którzy staną się demonami już nigdy nie odnajdą drogi na ten świat; ten świat nigdy dotąd nie zaznał takiego upadku pośród swej małości, dając świadectwo siebie samego do ukazania oprócz plugastwa, zepsucia, demonicznych obrazów i ognia, który oczyszcza.
211. Świat zatopi się w ludzkich ekskrementach, które wypłyną z ludzi pośród zamknięcia-konserwy, jakiego świat nie widział pośród świata w tworze-domu Ziemi, który nie dał sobie rady z obrazem cierpienia, żalu, ułudy i wszelkich małości z ludzkich umysłów; ten świat doświadczy siebie samego na tyle, na ile pozwolą jemu samemu doświadczyć wszyscy ludzie w biedzie, lęku, cierpieniu, demonicznych odchodach oraz w oczyszczeniu.
212. Świat zatopi się w zamknięciu-konserwie największym pośród ludzkich dziejów, w których nigdy nie było tyle małości, ograniczeń, ciężaru i ludzkich łez pośród niekończącego się omamienia, jako obraz tych, którzy w demonach nienawiści kryli swoje serca; ten świat nigdy już więcej nie zawróci z drogi obranej przez ludzi w czasie kloacznych tańców tak pokracznych, że nikt ich nie uzna za święto.
213. Świat zatopi się w niewiedzy na przeciąg dwóch, do trzech miesięcy, będąc sam dla siebie przykładem upadku ukrytego pośród zadumy, modlitwy, oddawania hołdów, dziękczynień oraz ślubowań odrodzenia, przebudzenia i znalezienia drogi do siebie; ten świat będzie miał tyle z przeszłości ile wszystkie dotychczasowe twory-domy pośród świata w tworze-domu tej Ziemi i tego, co ludzie zapamiętali.
214. Świat zatopi się w mocy prześwietlenia ze szczytu tych, którzy obserwując to beznamiętnie prowadzą tych, którzy są im bliscy, oddając hołd prawdzie czystości Tego-Którego-Nie-Ma; ten świat w ich mocy oczyści swoje uwiądy tysięcy pokoleń dzięki jednemu z tych,
♦ \
♦ \

Jarosław M. Gruzla
fot.
fot.

Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010

Smak teraz, Elbląg 2003

Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998



