Maciej Woźniak
Rafał Rżany o "Ucieczce z Elei"
Siłą poezji Macieja Woźniaka jest ruch, dający życie obrazom, napędzający liryczne sytuacje, poruszający słowa, które lekko zjawiają się na kolejnych kartkach - i oddające go słownictwo, stwarzające pozór jego naturalności, samoistności, lecz także jakiejś bezwładności i wnikliwości. To, co się porusza, jest jak topniejący śnieżny ślad, jak wygładzona przez wiatr i wodę koleina, prująca się nitka - nie wie, skąd wzięła się siła nadająca pęd, i nie może wrócić do własnej przeszłości, choć ta jest niby na wyciągnięcie ręki. Bo mimo iż rzeczy zdają się trwać, i choć niektóre przynajmniej dzielnie opierają się tyranii sekundnika - nieustający, podpowierzchniowy robaczkowy ruch wszystkiego jest tym, co powrót czyni niemożliwym. A zamiast tego wprowadza imperatyw ucieczki: Sekundnik, szczupły celnik. Kiedy opuszcza szlabany / wokół tarczy zegarka, zamykając granice / (...) / stawia ciemne pieczątki. Jeden ze szlabanów jest podniesiony: opuszczona powieka. Aby odnaleźć przeszłość, trzeba by odwrócić prawa jedynej znanej nam logiki. I umrzeć. Choćby na chwilę.

Rafał Rżany ("Nowe książki", nr 1/2011)
Maciek Woźniak
fot. EW


"Wszystko jest cudze", Wydawnictwo Zielona Sowa, Kraków 2005
"Iluzjon", Wydawnictwo Literackie, Kraków 2008
"Ucieczka z Elei", WBPiCAK w Poznaniu, 2010
"Six Polish Poets", Arc Publications, Londyn 2008






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie