Jarosław M. Gruzla
Nauki wyższe
HIERARCHIE DOBRA W MOCY BOGA, ZSTĘPUJĄCE POTĘGI W MOCY BOGÓW
I ZSTĘPUJĄCE TRONY W MOCY ANIELSKIEJ


Dobro jest jak trąba powietrzna zstępująca na ziemię, aby czynić dobro i przez dobro ucieleśniać dobre dzieło, ale żeby dzieło było wielkie jak świat, więc dobro jest zhierarchizowane i ma poziomy ucieleśniające wszelkie możliwości, które spożytkować może świat i tylko cały świat. Hierarchie dobra są dla pokoleń dobrych, których owoc żywota będzie i słodki, i dorodny. Oto słowo Boga żywego:

I. Szczyt (moce):
1. KOCHIDENI jako ojcowie ojców całego świata
2. GROHMOWIE jako nagłe objawienia proroków całego świata
3. TETRAGRAMMATONOWIE jako Bogowie Bogów religii całego świata

II. Trąba (potęgi):
1. AKBAROWIE jako potęgi najpotężniejszych mocarzy całego świata
2. ALLACHOWIE jako moce najmocniejszych przywódców całego świata
3. GINZOWIE jako siły najsilniejszych władyków całego świata
4. CHOMUNKULOWIE jako siły tworzące najbardziej twórczych twórców całego świata
5. ELOCHIMOWIE jako anielskie promienie najjaśniejszych władców całego świata
6. ARCHONCI jako sędziowie wydający wyroki dotyczące spraw świata przejawionego

III. NIebo (trony):
1. DHARMOWIE jako nieskalane myślą ludzką czyste nieucieleśnione prawa, które obejmują religie,państwa,władztwa, rody i rodziny
2. POTHEMOWIE jako nieskalane myślą ludzką czyste nieucieleśnione normy i zasady, które obejmują ludzkość, społeczeństwa, wspólnoty, nacje, narody, ludy, rasy i tradycje
3. BONHOWIE jako nieskalane myślą ludzką czyste nieucieleśnione w tekstach pisanych treści i informacje, które obejmują świat, ludzkość, kontakty międzynarodowe, stosunki rządowe i tardycje
4. GHARUDOWIE jako nieskalane myślą ludzką czyste nieucieleśnione nagłe przekazy bez odzwierciedlenia w tekstach pisanych ręką ludzką, a wpływające na religie, rody panujące, przywódców państw, świątyń, religii, świata i szkół prorockich
5. KEVALINI jako wyzwoleni od skalania formą, tworzeniem, rozpadem i ponownym tworzeniem
6. SIDDHOWIE jako wyzwoleni od niedoskonałości i oddani doskonałości tak czystej i tak przenikającej, że wpływającej na ucieleśnienie
7. BUDDHOWIE jako wyzwoleni od zmienności, przemiany, wchodzenia i wychodzenia w nurt i z nurtu, kiedy nie są związani z niczym zmiennym, a trwają w potencjalnej zmienności
8. VIROWIE jako zwycięzcy w świecie formy, ale poza skalaniem formą i bez jakichkolwiek związków z ucieleśnieniem
9. RISZOWIE jako wieszczowie w świecie formy, skalani formą i związani ucieleśnieniem

Hierarchie dobra to nieucieleśnione wpływy na świat poprzez trąbę czystości [przestrzeni] eschatologicznej, mającą świat organizować i tak twórczo przenikać, że eschatos ucieleśni się w formie świata jako dzieło światowe w mocy twórczej wszystkich potęg, mocy i sił tronujących w chwale przeczystej, ale nie zwodniczej czyli nie iluzorycznej, aby świat stawał się ciągle i na nowo w bezbrzeżnej rekapitulacji od początku do końca tworzącej dzieło na przestrzeni świata i w czasie, który spowije mrok wielu dróg tak, iżby dzieło było trwałe i żaden demiurg go nie przemógł nigdy swoją destruktywną siłą.

A jak to działa w świecie, np:
Grohm to nagłe swoiste uderzenie natchnienia, gdyż grohmowie od zawsze wspierali przywódców, władców, doradców i proroków wszystkich czasów. Najtwardsze umysły grohm zmiękcza przeczuciem, które od razu zamienia się w działanie, dzięki mocy, która ujawnia potencjał viry, a virowie jako zwycięzcy powiązani z buddhami tworzą podstawy bytu całych społeczeństw, a potem riszowie głoszą prawdy przedwieczne i razem z grohmami wpływają na świat cały.



Nauki przedśmiertne dla ludzi w epoce apokalipsy nadchodzącej jak grom

Ten świat ma kres. Ten świat jest skończony. Ten świat to dzieło trwające w czasie i przestrzeni eonu. Eon to pole przestrzenne, gdzie czas nie gra roli. Eon to możliwość, która przeistacza się w dzieło. Eon to niematerialna przedrzeczywistość. Apokalipsa to kraniec wszystkiego. Apokalipsa to granica bez powrotu. Apokalipsa to niebyt końca. Śmierć jest kresem. Śmierć jest zwrotem. Śmierć to nie niebyt. Pełnia to eon możliwości. Pełnia to możliwość, która odzwierciedla się w świecie. Pełnia to życie, które w duchu, jak w niewidzialnym nurcie żyje życiem żywotnym, a natura trwając i przez wieki przeistaczając się urzeczywistnia obraz boskiego eonu w człowieku, gdyż świat natury jest pod człowiekiem, a człowiekiem nie można wyjaśnić całego świata. Świat złożony obraz siebie filtruje z eonu możliwości i dlatego świat to dużo więcej niż materia, ale też człowiek nie jest w sytuacji uwikłania w mityczną moc matrixa, a wręcz przeciwnie jest jak wielkie dzieło, którego plan i scenariusz w eonie stale modyfikacyjnie uaktualniany jest kwintesencją całości. Ciągłość wszystkiego i współpraca to efekt czyli skutek, a impuls przedskutkowy to przyczyna. Ciąg przyczyn i skutków to droga. Ciągi czyli drogi istot żywych to całe życie, od narodzin po śmierć. Przed śmiercią każdy człowiek powinien zrozumieć, że jednoliczne śmierci są tylko zanikającym w materii efektem trwania życia w podplanie eonu, jako uszczegółowieniu planu zasadniczego. Rozróżnienie to odcięcie. Rozróżnienie to koniec uwikłania. Rozróżnienie to wolność. Ujawnienie to rozwiązanie więzów. Ujawnienie to czystość. Ujawnienie to możliwość. Możliwość nie ma kresu. Możliwość niegdy nie da negatywnego zwrotu. Możliwość zawsze odsłoni możliwości. Możliwości zmaterializowania się planu są zawsze nieuchronne. Możliwości dopełnienia są zawsze samoodzwierciedlajace się. To, co napędza cały system nigdy nie samoujawni się. To, co napędza światy nie jest napędem ludzkości. Ludzkość to konglomerat tworów ludzkich, które są indywidualne i przez indywidualne interesy postrzegają świat. Ludzkość to pokoleniowy ciąg, który to zwalnia to przyspiesza, to rozszerza się , to kurczy, to znów zanika to pączkuje. Ludzkość to skutko-efekt, który jest zwrotem w długim przebiegu. Całość to proces. Całość to plan twórczy, tworzywo i wytworzone dzieło. Całość to i ludzkość, i zwierzęcość, i roślinność, i mineralność.


Tradycja drogocennych nauk o wiedzy i poznaniu całości istnienia, która wyzwala ode zła

Wiedza o całości istnienia jest tylko dla wysokourodzonych. Wiedza o całości istnienia jest nauczana w sposób tajny. Wiedza o całości istnienia jest do zastosowania, a nie dla poklasku. Poznanie całości istnienia wyzwala ode zła. Poznanie całości istnienia szereguje wszystko. Poznanie całości istnienia otwiera bramy życia szeroko. Istnienie to program twórczy, który pozostaje poza ujawnieniem zanim się ujawni. Istnienie to przejawienie najwyższych możliwości. Istnienie to przyczyna, droga i skutek dający efekt w postaci materialnej i tylko taki efekt to ukończone dzieło. Dzieło to skończony plan odzwierciedlony w zauważalnym i zaopatrzonym w zasady oraz prawa planie szerokiego zwrotu czyli perspektywie. Dzieło to skutek skutecznych przyczyn, które dają efekt w postaci nawracających fal zwrotu, jako odpłaty za plan i zaangażowanie. Dzieło to kwintesencja i ucieleśnienie zaplanowanych dążeń, które dadzą spodziewany efekt, który znowu odda to, co było utrzymywane najpierw w umyśle, a potem w działaniu tak długo i trwale bez skazy błędów i aberracji, że zwrot jest dziełem uformowanym oraz skończonym. Koncept to plan pomyślany tak, że jest do zrealizowania, gdyż tylko realne plany dają długofalowy zwrot w trwałym, skutkującym dziełem polu możliwych zdarzeń. Koncept to bardzo skondensowana forma planu, która jest i pozostanie dla twórcy jego dokonaniem, stąd dzieło ma indywidualne cechy tak, jak człowiek urodzony z ojca i matki. Koncept to odzwierciedlenie odpowiedzialności na takim poziomie, że twórca korzysta z takiego tworzywa , które da najlepszy zwrot. Zwrot to to, co skutkuje, jako dobro czyli dobry skutek, albo jako zło czyli zły skutek. Zwrot to to, co skutkuje w polu możliwych zdarzeń i jest zawsze oceniane, a ocena może być jedna - dobro lub zło. Zwrot to to, co skutkuje i daje potem również skutek, jako wieloskutkowy. Wielość różnych działań, które pojawiają się jak kaskada w polu możliwości daje wielość skutków, jako ciąg skutków. Wielość różnych aktywności to takie działania, które potem będą dawały skutek na szerokim polu zdarzeń, w szerokiej perspektywie, w życiu tak uszeregowanym, że powstaje zwrot pokoleniowy, który jest najtrwalszym efektem zastosowania wiedzy o całości istnienia oraz poznania rozróżniającego, co jest dobrem, a co złem. Wielość różnych zaniechań to unieruchomienie życia, a życie to pole żywotności i dlatego zwrot pokoleniowy zaczyna się od dobrego rozrodu, który odpowiedzialnie zaplanowany daje pole możliwości tak uformowane, że zwrot jest wieloróżnorodny, ale zawsze zależny potem od: intencji, myśli, wyobrażeń, wychowania, aberracji, umiejętności planowania, konsekwentnego działania, współpracy i oceny.


Objawienie drogi na kraniec


Droga to ciąg przyczyn i skutków. Droga to nieubłagany nurt życia. Droga to wszystko, co sprawia i ciągle trwa w sprawczości po kres. Kres drogi to nieubłagany koniec. Kres wszytkiego to zakończenie wszystkich przejawów. Kres przemian to wyjście spoza aberracji wszelkiego typu, w kierunku uspokojenia aż po kres. Kres kresów to apokalipsa całego świata, to niemożność poszeregowania tego, co byłoby w kierunku trwania tak, iż ludzie także ulegną unicestwieniu i pochłonie ich otchłań. Otchłań to kres wszystkiego, co się kiedykolwiek przejawiło i wchłonięcie nurtów życia w pełnię aż po możliwość. Otchłań to nieuchronność zmian wychodząca poza świat tak, iż nie można w tym świecie odnaleźć przyczyn ni skutków zła, które uformowane tak w długim przebiegu dało tyle złego zwrotu, iż zostało lub samo sie poszeregowało, jako zło odkryte i odwróciło swoją kartę indywidualnego trwania w materii z jednego świata do innego, nieznanego mu świata. Otchłań to rozwój, gdyż to, co uformowało się gdziekolwiek może żyć później gdziekolwiek i dlatego nie jest istotne w punktu widzenia procesu, a wszystko jest procesem, w jakim świecie żyje jaki nurt życia [człowiek], gdyż całość kompletnie panuje nad samą sobą czyli procesem przemiany ujawnia się i trwania życia jako takiego czyli skondensowanego planu samoujawniającego się permanentnie, odzwierciedlającego się przez świat w długich przebiegach życia zwierząt, roślin i minerałów, który to proces może zauważyć i opisać tylko człowiek, który jest rządcą świątyni świata, ale jako korona stworzenia ma zarządzać dobrze w dobru odkrytym, która to jawność da pewność, że ludzkość realizuje plan dobry, jako część dzieła całościowego, które musi być i to plan praw natury obejmujący ten i tylko ten świat, zawsze samoredukowalne, jako doskonałe i prowadzone niearbitralnie. Niearbitralność wszechświata jest stała w swej zmienności i obejmuje całą naturę, lecz człowiek będąc koroną stworzenia trwa w ułudzie panowania nad całością, kiedy nad całością nie panuje i wyobraża sobie siebie, jako nie twór, lecz reprezentanta stwórcy, kiedy niearbitralność natury, a stąd i wszechświata odbija się w braku zasadniczego i naturalnego arbitra, którym człowiek nie jest, jako część natury i nigdy nie będzie, ale wszelkie wyobrażenia dotyczące roli człowieka-arbitra świata natury sprawiają, że ludzkość tonie w morzu krwi, a ludzie walczą ze sobą od pokoleń. Niearbitralność wszechświata stanowi prawo niezbywalne, które daje pewność, że świat jest nie stwarzany przez superarbitra, którego ludzie w cielesnym obrazie wyobrażają sobie, jako bogo-człowieka, a jest świat, człowiek, zwierzęta oraz świat jako całość procesem o zmiennym charakterze, w którym niezbywalne prawa są częścią procesu, więc nie ma możliwości , by człowiek kiedykolwiek mógł zrozumieć cały proces, skoro podlega prawom natury, które będąc niezbywalnymi i wiecznymi stanowią osnowę wszystkości. Niearbitralność wszechświata to konstrukt, jako zasada przeistaczania się wszystkości jako esencji, eonu w czasie i przestrzeni wszelkich odniesień do niej tak, aby konstrukt trwał nieujawnialny i aby proces się toczył, bo proces to sens wszystkości, a sens, jako cel życia dla człowieka to nadrzędna zasada, którą jako część konstruktu człowiek, jako jedyne stworzenie w naturze zna.


Objawienie drogi torynowej

Droga to ścieżka po kres. Kres drogi to śmierć. Śmierć to nic innego jak tylko granica, której się nie widzi. Granica to sposób na zobrazowanie przestrzeni, której nie ma. Przestrzeń to wszystko, co się ma i się nie ma. Brak to coś niewytłumaczalnego, co będzie zawsze stało pomiędzy człowiekiem i światem. Świat to cel podróży. Podróż to nic, co by się chciało opisać, ale droga już opisuje podróż po kres. Droga torynowa to droga człowieka, który musi przyznać, że taką ścieżką iść nie sposób, gdyż toryn to świat śmierci, gdzie ludzie nie mają nic do ukazania, jak tylko to, że każdy człowiek jest skończony przez to, co sobą reprezentuje. Człowiek musi wykazać, że jego droga prowadzi do celu, a cel tej drogi to śmierć. Śmierć jest celem samym w sobie i jednocześnie ten cel musi zostać osiągnięty inaczej człowiek nie jest człowiekiem. Droga torynowa to ścieżka prawdy człowieczej, gdzie sam człowiek dowodzi, że wszystko czego w życiu dokonał ma wartość, a ta wartość musi zostać oceniona, a tą oceną nie jest sąd ani trybunał, tylko niearbitralny i nieostateczny sposób na zakończenie życia. Życie o i droga i cel tej drogi, a ludzie muszą jakoś zakończyć tą ścieżkę i muszą dokonać przewartościowań , a te są konkretnie całościowe i kardynalnie ostateczne. To, co ostateczne zawsze ma charakter sądu. Sąd ostateczny to termin nieadekwatny, a cel w formie sądu musi zostać oceniony jako niereligijny i nieświątynny. Sąd to ocena, a ocena ostateczna to ocena. Toryn o miejsce zwrotu, a zwrot to nie miejsce tylko zwrot. Całościowo to życie jest do oceny, a ocena ostateczna to zwrot. Człowiek to istota wytworzona w długim biegu, który ma cel, a celem nie jest śmierć. Śmierć to granica. Takich granic nie ma. Śmierć to jedyna taka granica. Droga torynowa to porównanie do tego, że celem życia człowieka jest życie, a toryn to zwrot czyli ocena tego życia. Ludzie nie mogą tego zrozumieć i dlatego porównania są religijne, bo w świątyni jest tabu i miejsce święte, które ma odniesienia do tajemnicy i zakazów, wówczas ludziom łatwiej przychodzi to wyjaśnić i zrozumieć. Ale droga torynowa dotyczy każdego bez względu na wyznanie i światopogląd. Droga torynowa to odpłata za wszystko, co człowiek rozumie, czego dokonał w życiu i jakimi ścieżkami chadzał.
Toryn to nie nieubłagany i ostateczny sąd, a ocena tylko, że ostateczna. Sąd ostateczny to nieuchronny i ostateczny osąd. I człowiek po śmierci nie uniknie sądu ostatecznego, który go czeka jak każdego.


Objawienie sprawiające przeszkody

Granice poznania to istotne przeszkody na drodze do zrozumienia życia. Poznanie siebie i zrozumienie siebie to istotna granica, której człowiek nie może nie osiągnąć. Poznanie świata i człowieka to kolejna granica do przekroczenia. Tak człowiek zatraca się sam w sobie w poszukiwaniu prawdy. A prawda wyzwala człowieka od ograniczeń i sprawia, że może zrozumieć siebie, człowieka, ludzkość i świata. Poznanie człwieka jest tym, co każdy człowiek musi niechybnie zrozbić, a by tego dokonać człowiek jest zmuszony do zanegowania wszystkich swoich prawd oraz przekonstruowania światopoglądu i zdobycia wiedzy. A wiedza jest niezbędna do tego, aby człowiek wyzwolił się z macek dawnych osądów. Poznanie to mądrość. Mądrość to wiedza. A bez wiedzy poznanie jest niemożliwe. Człowiek to, co robi musi zweryfikować, a weryfikacja jest sposobem na osiągnięcie mistrzostwa w każdej dziedzinie. Mistrz to człowiek, który osiągnął wszystko dzięki samemu sobie. Mistrz zna siebie i człowieka oraz świat. Kiedy przychodzi mu ocenić to, co robi sam wie jak to ocenić. Ocena to granica, a takiej granicy nie sposób nie osiągnąć. W każdej dziedzinie mistrz ocenia sam.To, co już osągnął ma w widzoczny sposób zakończone. To, co właśnie jest jego dziełem wymaga nowej oceny. Wszystkie dzieła mistrza muszą zostać ocenione. Każda aktywność mistrza wymaga oceny. To, co właśnie zostało ocenione jest na teraz dziełem. Dzieło to skończony efekt. Człowiek to, co robi musi weryfikować. Oceny swoich działań musi dokonywać, tak jak wszystko, bardzo skrupulatnie. Ludzie w widoczny sposób mają zakończone pewne działania, w związku z tym ich aktywność się zmienia.Kiedy zostaną zakończone, wtedy jest to ukończone dzieło. Dzieło to aktywność człowieka, która została dokładnie zaplanowana i wówczas ukończona staje się upostaciowiona. Kiedy urzeczywistni się plan wówczas dzieło jest skończone. Skończone dzieło to dobry plan. Dobry efekt to dobre dzieło. Dobre dzieło to dobry owoc.


Objawienie trójjedyności

Gdziekolwiek człowiek postawi swą nogę tam wyrasta zaraz ogród, który musi być pielęgnowany i doglądany, jak przystało na dzieło dobre. Ogród to synonim urzeczywistnionego planu i dobrego owocu. Każdy człowiek musi kiedyś dokonać wielkich czynów. Wielkie dzieła to synonim dobrego planu i skończonego efektu. Dobry owoc to synonim skończonego dzieła. Plan to niezbędny element dzieła. Żeby skończyć skutecznie dzieło, i to każde dzieło, niezbędny jest nie tylko plan, ale także musi być ujęty w planie każdy krok i konkretny efekt jaki autor dzieła chce osiągnąć. Cel działań jest konkretem, a konkret dziełem. Od planu do dzieła jest droga. Plan-droga-dzieło. Wówczas efekt będzie jasnym konkretem. Taka droga ma w sobie i plan, i działanie. Trójca i trójskładnikowość to także konkret. Żeby efekt działań był dobrym owocem musi być spełniony warunek trójcy. Trójjedność zapewnia dobry owoc. Cała tajemnica dobrego owocu tkwi w spełnieniu warunku trójni.
 
 
Jarosław M. Gruzla
fot.


Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010
Smak teraz, Elbląg 2003
Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2026  Fundacja Literatury w Internecie