Jarosław M. Gruzla
Siliudała Biliuda (Bilulipa)
Kroczenie ścieżką, która się nie kończy


Kroczenie ścieżką, która się nie kończy to nie coś, co się zdarza nielicznym, gdyż każdy człowiek żyjąc idzie drogą i ta droga jest też dla innych, bo to los człowieczy, a człowiek ma i cel i kierunek, i czas, który reguluje wszystko na tej drodze, a droga jest w nieskończoność, więc wielu, którzy byliby skłonni twierdzić, że już nigdy nie będą nigdzie iść nagle, najczęściej przed śmiercią wypowie słowa, dzięki którym powróci na drogę lepiej ubranymi.

Kroczenie ścieżką, która się nie kończy to nie coś, co się zdarza tylko wtedy, gdy ludzie chcą, bo czyż człowiek chce umierać, a mu się to nie przydarza tylko to nieuchronność, więc ludzie mogą chcieć, nie chcieć, czasem chcieć, a czasem niechcieć, a i tak to się wydarzy czyli pójdą drogą, jak ścieżką ku gór szczytom i dostąpią trudów wspinaczki, przejść przez parowy, przeprawy przez rwące i lodowate strumienie, zagrożenie życia ze strony dzikich zwierząt i tak ta droga da się im we znaki, że ludzie w końcu umrą, a w nowej odsłonie życia pójdą inną drogą, inni ludzie i w innym czasie, ale życie to samo będzie się toczyć.

Kroczenie ścieżką, która się nie kończy to nie coś, co można poznać, gdyż ludzie sądzą tylko po pozorach, a ścieżka życia to głębia ukazująca i komedię, i tragizm każdego aktu dramatu życia, bo krocząc w nieskończoność nie podobna nawet myśleć, a myśleć, że życie jest tak kruche, jak ciało śmiertelne, to jak taki człowiek mógłby przejść wiele szczytów i zdobyć sobie u siebie uznanie, kiedy byłby miał tylko talent do jednego życia, a wtedy życie byłoby tak płaskie w odbiorze, że to wszystko byłoby mało i ekscytujące, i inteligentne i mało w ogóle do przeżycia.

Koniec ścieżki to kres wszelkich dążeń, a człowiek zawsze gdzieś dąży i coś mu się wydaje, bo gdyby nie miał wyobrażeń o życiu to nigdy nie wyruszyłby w drogę, która nie miałaby żadnego zakrętu i żadnego celu, więc koniec ścieżki to kres wyobrażeń, które powodują, że jest cel dążeń, chociaż celu się nie zna i nie pozna.

Koniec ścieżki to kres wszelkich dążeń, lecz dążenia są różne, a ludzie zmierzali drogami zawsze i to ludnie niekoniecznie osiągając celu, a właściwie ten cel był zawsze jeden i ten sam, ale w róznyc odsłonach dla każdego.

Koniec ścieżki to kres wszelkich dążeń, które zawsze będą już niebyłe, kiedy ludzie zrozumieją ulotność chwili życia, ale to nie spowoduje, że zostawią wszystko, co mieliby przeżyć, a wręcz przeciwnie świadomość kresu i ulotności życia wyzwoli w nich żar żywotności, który wytryśnie w sobie znany tylko sposób i uwolni to, co w człowieku najdelikatniejsze czyli refleksję nad tym, co sensowne, co ludzkie, co piękne i co ma w sobie żar.

Jutro to jakby dzisiaj wyprojektowane w przestrzeń i czas, i dlatego jutro to nie projekcja umysłu tylko czasoprzestrzenny film, w którym gra już kto inny ze względu na czas i to oznacza, że w przyszłości dalszej też to jest dalsza projekcja, więc jeśli to jest ktoś inny bardziej, bo dosłowniej to to oznacza tylko tyle, że życie to długi film i niec ponad to.

Jutro to jakby dzisiaj wyprojektowane w przestrzeń i czas, i dlatego jutro to ciągły dramat, który musi trwać, by trwał film czyli życia bieg, a komedia goni tragedię i nie wiadomo, co lepsze.

Jutro to jakby dzisiaj wyprojektowane w przestrzeń i czas, i dlatego jutro jest do poznania, ale tylko przy zgaszonym świetle i po to JOGIN poszukuje góry, jaskini i odosobnienia.
 
 
Jarosław M. Gruzla
fot.


Wersety o Nieograniczoności, Kraków 2010
Smak teraz, Elbląg 2003
Kolej transsyberyjska, Świdnica 1998






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2026  Fundacja Literatury w Internecie