Zofia Bałdyga
-
Moje miasto jest czarno-białe
a ja mu na to pozwalam.
Z szacunku dla starszych.

Nie było Cię wtedy na świecie.
Wtedy, kiedy wpadło we własną pułapkę.
Wtedy, kiedy zjadło własny ogon.
Wtedy, kiedy wyblakło, bo zabrakło mu najeźdźów.

Gra w odziedziczone kolory
zawsze kończy się awanturką.
 -
 *
Horovice, Czechy. Festiwal Horovice Vaclava Hrabete.
fot.


Zofia Bałdyga w Passe-Partout
"Współgłoski"






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie