Zofia Bałdyga
Markéta Pilátová: Świta // przekład z języka czeskiego
Świta

Jem wilcze mięso, w nim jest siła, dzikość cicha
Wiję się z nimi w potrzasku
Świta
W dłoni ściskam nóż, parzę motyle z wilczego brzucha
Błyskawica przecięła poranek
Zimnym ciemnym lasem, wilki śpią, liczę owce
Błyskawica przecięła poranek, znak, czarną gwiazdę
Igielit dni
W koszu ślady dróg, wielkie zwierzęce oczy
Połykam motyle
Jestem, zwierzęciem jak ty, jestem małą duszą dni, jestem błyskawicą i czarnym znakiem, przecinam poranek, brodawkę ciemności

Woda szczęka zębami, chwyta mnie zielonymi rękami
Znałam Dolfinę i nie wiedziałam, że to ona
Dolfina była, jest i jej nie ma, w okropnej pustce dziobią ją podziemne ptaki
W ciemne, bezchmurne noce Dolfina wraca do mnie, mówi mi:
„Jenufo, musisz jeszcze wydoić kozę
skosić trawę
urodzić córkę“.
Horovice, Czechy. Festiwal Horovice Vaclava Hrabete.
fot.


Zofia Bałdyga w Passe-Partout
"Współgłoski"






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie