Zofia Bałdyga
Jonáš Hájek: Dwa wiersze // przekład z języka czeskiego
Współrzędne

Zbieranie śliwek przed linią jakiegokolwiek miasta.
Obiecujące początki. Pomysły, liczby i szum samolotu.
Ciało-wyrwa. Sny, których masz się lękać.


Kolejny koniec

Śnieg wyostrza obraz wątpliwej śliwki,
tło: mrok. Tylko szczekanie, pozornie ostatnie,
pozwala ci domyślać się konturów wzgórz. Słowo kosmaty.
Nie pijesz herbaty z letniej wody, z przekory przegotowujesz.

Dotknę w nocy jednego sekretnego miejsca.
Poranek nas połamie na kawałki. Postarzejemy się,
będziemy mieć poskromione ręce, przyjadą znajomi
a w ich wozie zatopiona noworoczna odwilż.

Palę na przyzbie, gdzie wrasta żywotnik,
nasłuchuję krzyków z filmu, który puszczasz.
Myślę przy tym, czy, jak, czemu i na co czekać.
Za ścianą, w górnej izbie, zadrży popielica.
Horovice, Czechy. Festiwal Horovice Vaclava Hrabete.
fot.


Zofia Bałdyga w Passe-Partout
"Współgłoski"






Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie