Maciek Froński
Pod mostem Piłsudskiego
Pod mostem Piłsudskiego coś nagle rozbłysło:
Widziałeś to, księżycu? Widziałaś to, Wisło?

"Nie bardzo..." – księżyc ukryć zmieszanie się stara –
"Moją uwagę jedna odwróciła para:

Widziałem, jak tu chłopak z dziewczyną przychodzi,
I jak się w sobie durzą, tacy jeszcze młodzi;

Widziałem, jak gorąca ogarnia ją fala,
Gdy po raz pierwszy piersi pieścić mu pozwala;

Widziałem, jak on róże jej daje czerwone,
A ona jak na palec nakłada pierścionek,

I widziałem, jak ksiądz się z winem mszalnym zbliża,
A było to, bodajże, u Świętego Krzyża;

Widziałem, jak się później ich związek rozpada,
Jak przychodzą nieufność, milczenie i zdrada;

I widziałem, jak rozpacz swe owoce zbiera,
Kiedy myśli się tylko: "teraz czy nie teraz?";

Dlatego nie widziałem, co pod mostem błysło.
Zagapiłem się, wybacz. Ty widziałaś, Wisło?"

"Tak, ja widziałam wszystko" - odpowiada rzeka. -
"To była z własnej ręki śmierć tego człowieka".
 Cieśla
Maciek Froński
fot. Zuzia Frońska


Rozpoznanie bojem
Poezja spokoju moralnego
Przed Petrarką
Iwan Bunin. Wciąż smutno wierzę w swoje szczęście...
Efekt zimnej wody


"W oparach Lewantu", Pismo Folkowe, nr 132(5)/2017




Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie