Maciek Froński
Dekadencka pieśń listopadowa
Sam z czarną kawą u "Krystynki"
Żurawinową męczę tartę
I tak mnie biorą na wspominki
Wartości, co już nic niewarte.

Wzdychać i płakać nie jest męsko,
Lecz żaden ze mnie kawał chłopa...
Pieśń zatem nucę dekadencką,
A niechaj wsiąka w ten listopad.

Noc. W filiżance tylko fusy.
Kelnerka pyta, czy chcę jeszcze...
How should I grab her by the pussy?
Czuję się słaby i mam dreszcze.
 Cieśla
Maciek Froński
fot. Zuzia Frońska


Rozpoznanie bojem
Poezja spokoju moralnego
Przed Petrarką
Iwan Bunin. Wciąż smutno wierzę w swoje szczęście...
Efekt zimnej wody


"Nie tylko aniołek Mikisa", Pismo Folkowe, nr 3(142)/2019
Jeden wiersz, Litieraturnaja Gazieta, nr 20/2019




Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2019  Fundacja Literatury w Internecie