Maciek Froński
Cieśla
W Mikuszowicach, w ich krakowskiej
Części – bo wieś ma dwie połowy –
Raz cieśla miejski Piotr Piotrowski
Nad rzeką stawiał kościół nowy.

Dla świętej wznosił go Barbary,
Z suszonych belek – tak, jak trzeba;
Gęstniały w oczach ścian konary
I dach był coraz bliżej nieba.

Cieśla pracował ponad siły:
Dłutem wykrzesać mógłby ogień,
A pociągnięciem każdym piły
Wdawał się w dyskurs z Panem Bogiem.

Drewno kochało jego dotyk
I poddawało mu się z wiarą,
I w dupie miał, że tworzył gotyk,
Choć tak w ogóle był już barok.
Maciek Froński
fot. Zuzia Frońska


Rozpoznanie bojem
Poezja spokoju moralnego
Przed Petrarką
Iwan Bunin. Wciąż smutno wierzę w swoje szczęście...
Efekt zimnej wody


Wiersz "Powidoki" w miesięczniku Kraków, nr 11/2017
"Fabrizio De André - ostatni zbuntowany", Pismo Folkowe, nr 131(4)/2017




Hosted by Onyx Sp. z o. o. Copyright © 2007 - 2018  Fundacja Literatury w Internecie